Kamieńsk

Początkowe plany spiskowców zajęcia Piotrkowa, ze względu na przeważające siły rosyjskie, musiały zostać skorygowane. Zdecydowano zaatakować Radomsko, w którym stacjonowała tylko jedna kompania piechoty pułku witebskiego licząca około 150 żołnierzy (przysłana w celu nadzorowania przebiegu branki) oraz 15 kozaków. Do formującego się w Rozprzy głównego oddziału wysłano rozkaz przejścia do lasów koło Kamieńska. 23 stycznia przybył wraz z ochotnikami z Częstochowy Józef Grekowicz, który po objęciu komendy nad całością oddziału dokonał jego przeglądu i podzielił go na trzy formacje wg rodzaju posiadanej broni. Do strzelców wcielono wszystkich mających broń palną (najczęściej myśliwską), było ich około 40. Z osób, dla których wystarczyło osadzonych na sztorc kos zabranych z Piotrkowa utworzono oddział kosynierów. Resztę uzbrojoną w noże, siekiery i wycięte w lesie drągi nazwano pionierami i obiecano im karabiny, które zostaną zdobyte w Radomsku. Oddział sformowano w kolumny i nieco przećwiczono w musztrze.

Grekowicz Józef Adam h. Junosza, ps. Gronostajski (1834-1912), ur. 13 VII 1834 r. w Michalewie k. Mińska. Ukończył Akademię Wojskową w Petersburgu. Porucznik witebskiego pułku piechoty, 21 I 1863 r. zdezerterował. 18 stycznia mianowany pułkownikiem i naczelnikiem sił zbrojnych woj. kaliskiego (później krakowskiego). Dowodził oddziałem, który zaatakował Radomsko (23 na 24 I 1863), z resztką partii w Czaplach Wielkich połączył się z Kurowskim. Brał udział w bitwach pod Miechowem (tam ranny), Żółkiewką i Szklarami. Po tej ostatniej bitwie aresztowany przez Austriaków. Udało mu się uciec i dalej walczył w powstaniu, aż do jego upadku w 1864 r. Uciekł do Krakowa, gdzie został ponownie aresztowany. Uwolniony dzięki staraniom przyjaciół. Następnie udał się na emigrację: do Turcji, Szwajcarii i Francji. W Paryżu skończył studia inżynierskie, po czym wyjechał budować kolej na wyspie San Domingo, a następnie w Bułgarii. Po wybuchu wojny serbsko-bułgarskiej powrócił do Galicji, gdzie był inżynierem wydziału powiatowego w Buczaczu. Zm. 26 VII 1912 r. we Lwowie. Uzupełnienia: „Niepodległość”, t. VI, maj 1932-październik 1932, s. 432, 453-454.

W tym samym dniu powstańcy wkroczyli do Kamieńska, gdzie odbyła się ceremonia przybicia do drzewca sztandaru z wyobrażeniem Orła i Pogoni oraz nadania go oddziałowi. Ochotników pobłogosławił ksiądz – w niektórych opracowaniach podawano, że proboszcz miejscowej parafii Antoni Towarkiewicz, ale według źródeł rosyjskich uczynił to kapłan przybyły wraz z grupą częstochowską. Odczytano Manifest Rządu Narodowego o uwłaszczeniu chłopów. Uroczystości miał przyglądać się tłum gapiów.

Przebieg wydarzeń w Kamieńsku nieco inaczej przedstawił w swym raporcie burmistrz miasta Piotrowski. Twierdził, że zaniepokojeni kręcącymi się po lasach ludźmi mieszkańcy Kletni zwrócili się do niego o pomoc w ich ujęciu. Burmistrz wraz z kilkudziesięcioma mieszczanami i chłopami aresztowali 17 ukrywających się przed poborem do wojska. W trakcie przygotowań do odesłania więźniów do Piotrkowa nadjechała bryczkami grupa uzbrojonych mężczyzn i uwolniła jeńców (prasa wiadomość o uwolnieniu przez Polaków 17 rekrutów armii carskiej w Kamieńsku podała dopiero w lutym nie łącząc tego faktu z napadem na Radomsko). Strażnicy oraz wielu przerażonych mieszczan uciekło. Napastnicy grozili powieszeniem burmistrza, ale wkrótce opuścili miasto. Wieczorem (o tej porze roku zmrok zapada około godz. 16) do Kamieńska przybył znacznie większy oddział (według burmistrza liczący ponad 1000 osób), który na rynku odśpiewał jakąś pieśń. Powstańcy przeszukali budynki licząc na znalezienie broni. Następnie sformowali się w kolumnę i odeszli w kierunku Radomska. Oddział skierował się ku linii kolejowej, gdzie w celu zabezpieczenia się przed ewentualnym przybyciem pociągiem posiłków rosyjskich z Piotrkowa rozmontowano w okolicach Gorzkowic fragment torów. Zerwano również linię telegraficzną.

Przerwanie komunikacji z Warszawą (według współczesnego drzeworytu)Album powstania styczniowego 1863-1913 w pięćdziesiątą rocznicę, Lwów 1913, bp

Po nieudanym napadzie na Radomsko (patrz: Radomsko) i ucieczce powstańców Rosjanie poszukiwali zbiegów w okolicznych miejscowościach. Zajmowali się tym żołnierze oddziału pościgowego wysłanego z Piotrkowa pod dowództwem sztabskapitana Nawrodskiego-Oposzyńskiego. Wykorzystując przychylność włościan, a nieraz po prostu płacąc za każdego ujętego, aresztowano 11 ludzi. Ilu z nich faktycznie miało jakiś związek z powstaniem i co się z nimi stało – nie wiadomo. Dowódca Rosjan dowiedziawszy się, że Kamieńsk był punktem zbornym powstańców, udał się tam, licząc że resztki rozbitego oddziału ponownie będą się próbowały tam sformować lub znajdzie w miasteczku jakichś maruderów. Nie przyniosło to spodziewanego rezultatu.

Kolejne oznaki działalności powstańców w okolicy Kamieńska odnotowano w czerwcu. W aktach dotyczących doręczania poczty w Radomszczańskiem znajduje się raport o jej zarekwirowaniu przez powstańców – burmistrz miasta Kamieńska 4 czerwca donosił naczelnikowi powiatu o przejęciu korespondencji skierowanej do wójta gminy Łękińsko.

W drugiej połowie czerwca Józef Oksiński w celu uzupełnienia broni i amunicji zamierzał na trasie Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej (między stacjami Radomsko i Kamieńsk) wysadzić pociąg wojskowy i napaść na jego załogę. Oksiński twierdził, że planu nie udało się zrealizować z powodu oporu miejscowych działaczy organizacji narodowej, którzy z obawy o mogące nastąpić represje uprzedzili Rosjan. Jednak napadu na pociąg dokonano. 24 VI pomiędzy Gorzkowicami a Radomskiem (w pobliżu Kamieńska) około 280 ułanów jazdy sieradzkiej pod dowództwem rotmistrza Władysława Rembowskiego (Rębowskiego) ostrzelali żołnierzy eskortujących pociąg z Warszawy. W wyniku zerwania szyn wykoleiła się lokomotywa i jeden wagon. Ranny został maszynista. Wojsko wzmocnione przez patrol kozacki liczący 30 ludzi odparło powstańców. Bój trwał około 4 godzin. Początkowo podawano, że Rosjanie stracili 1 żołnierza, a 2 zostało rannych. Później stwierdzono, że straty były większe i wynosiły 4 zabitych i 4 rannych. Po potyczce Rosjanie przywieźli do Piotrkowa obywatela Chodyńskiego, którego posądzano o strzelanie do eskorty. Chodyński miał zostać zamordowany przez oficera Petrowa, który nie doczekawszy się odpowiedzi na pytanie: Tyś strzelał do żołnierzy?! zadał mu wielokrotnie cięcia szablą. Śmierci Chodyńskiego nie udało się potwierdzić – brak takiego nazwiska w księgach zgonów parafii w Piotrkowie, Kamieńsku i Gorzkowicach. W sprawie potyczki pod Kamieńskiem toczyło się powstańcze śledztwo prowadzone przez Franciszka Kopernickiego. Ustalił on, że Rembowski doprowadził do wykolejenia pociągu pasażerskiego w celu zlikwidowania jego eskorty wojskowej. Już samo narażanie cywili było naganne. Konwojentów było stosunkowo mało – tylko pluton piechoty. Rembowski nie wykorzystał początkowego zaskoczenia Rosjan i zamiast atakować żołnierzy wyskakujących z pociągu rozkazał przejechać kawalerii czwórkami wzdłuż zatrzymanego składu. Rosjanie zorientowawszy się w sytuacji zaczęli się bronić, wkrótce zaalarmowany strzelaniną nadciągnął oddział kozaków. Powstańcom nie tylko nie udało się opanować pociągu, ale w wyniku walk czterech z nich zostało zabitych, a siedmiu odniosło rany. Utracili również cały zapas amunicji. Ta klęska była powodem odsunięcia Rembowskiego od dowodzenia jazdą sieradzką, powierzono mu organizowanie nowych oddziałów.

W okolicach Kamieńska i Rozprzy miało też dojść 22 stycznia 1864 r. do rozbicia oddziału Wagnera (pseudonim majora Józefa Romockiego) – patrz więcej: Kępa, Jedlno, Pytowice.

Kamieńsk w wyniku reformy administracyjnej z lat 1869-1870 stracił prawa miejskie i został zdegradowany do rangi osady. Powszechnie interpretowano tę reformę jako represję za wybuch powstania styczniowego.

W 150. rocznicę insurekcji 7 września 2013 r. w kościele parafialnym pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Kamieńsku uroczyście odsłonięto ufundowaną przez Stowarzyszenie Przyjaciół Miasta Kamieńska tablicę w hołdzie powstańcom styczniowym. Aktu odsłonięcia dokonał Grzegorz Turlejski, a poświęcenia ks. kanonik Mieczysław Wach, który również odprawił mszę św. i wygłosił homilię. Na uroczystość przybyły poczty sztandarowe: Szkoły Podstawowej w Kamieńsku, Gimnazjum w Kamieńsku, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kamieńsku, Kolejarzy z Kamieńska, Górników z Kamieńska, Rycerstwa Niepokalanej w Kamieńsku, Związku NSZZ Solidarność w Kamieńsku. Ponadto w uroczystości wzięli udział senator Wiesław Dobkowski i wójt gminy Kluki Karol Sikora (https://spmk.eu/tps.html).

Tablica poświęcona powstańcom styczniowym w kościele w Kamieńsku (fot. https://spmk.eu/tps.html)

Powstańcy związani z Kamieńskiem

Bittner Edward, weteran powstania styczniowego, uczestniczył w potyczkach pod Nowym Miastem, Szczekocinami, Krasnymstawem i Kamieńskiem.

Chodyński, wzięty do niewoli 24 VI 1863 r. po ataku powstańców w okolicach Kamieńska na pociąg Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Jego udział w potyczce nie jest pewny. Miał zostać zamordowany przez rosyjskiego oficera Petrowa w czasie przesłuchiwania w Piotrkowie. Inne źródła podają, że zmarł w więzieniu lub po wyzdrowieniu został zesłany na Syberię.

Czech Julian Edward (1841-1916), s. kupca Leopolda i Antoniny, ur. 29 VI 1841 r. w Warszawie, weteran powstania styczniowego, urzędnik Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, zm. 1 I 1916 r. w Kamieńsku, pochowany na miejscowym cmentarzu.

Grobowiec i tablica nagrobna Juliana Czecha (fot. Z. Malinowski)

Dechenois (Djuszenua, Deszenua) Michał vel Mikołaj Dionizy, mieszkaniec Kamieńska, żonaty, bezdzietny. Wpisany na listę poborowych za namawianie mieszkańców do śpiewania w maju 1862 r. zakazanych pieśni. Uciekł przed branką. Poszukiwany listem gończym. Aresztowany po powrocie z zagranicy, został oskarżony o udział w powstaniu i ucieczkę z kraju, następnie uwolniony.

Fiszer Michał (1827-1914), ur. w Dobrzyniu nad Drwęcą, s. Baltazara i Katarzyny z Lisów. Wikariusz, a od 1856 r. administrator parafii w Połajewie. Na podstawie zarządzenia Namiestnika Królestwa Polskiego z 2 XI 1861 r. za głoszenie patriotycznych kazań zesłany do gub. permskiej i poddany nadzorowi policyjnemu. Po 2 miesiącach spędzonych w twierdzy Modlin został wysłany początkowo do Czerdynia (700 wiorst na północ od Permu), następnie przeniesiony do Kunguru. Powrócił do Polski 30 V 1882 r. Początkowo sprawował posługę w katedrze płockiej. Następnie otrzymał posadę wikariusza w Kamieńsku. Od 13 III 1897 r. zarządzał parafią w Koniecpolu, w 1898 r. zwolniony z tych obowiązków. Zm. 3 IV 1914 r., pochowany na cmentarzu parafialnym w Kamieńsku.

Kowalczyński Wawrzyniec, s. Siemiona, ur. ok. 1809 r., włościanin, poch. z Kamieńska. Dostarczał powstańcom niezbędne produkty. Wzięty do niewoli 23 II 1864 r. w okolicy Brzeźnicy po rozbiciu partii Krzysztofowicza wysłany do Pskowa do rozpatrzenia sprawy przez MSW.

Podhaluzin Mitrofan, ps. Uragan, Bolesław Popow (ok. 1841-1866), junkier 4. pułku kozaków dońskich, zdezerterował w 1863 r. i przystąpił do powstańców. Przed bitwą pod Żyrzynem służył w kawalerii Michała Heydenreicha Kruka. Jesienią w Galicji brał udział w formowaniu oddziału jazdy, który wszedł w skład partii Czachowskiego, z nim uczestniczył w bitwie pod Wierzchowiskami (6 XI 1863). Później służył w kawalerii gen. Hauke-Bosaka. Ranny prawdopodobnie w potyczce pod Bodzechowem (16 XII 1863) przedostał się do Galicji, skąd powrócił do Królestwa z oddziałem mjr. Wagnera. Po przegranej bitwie pod Kamieńskiem i Rozprzą (22 I 1864) zebrał rozproszonych ułanów. Pod koniec stycznia 1864 r. został mianowany dowódcą szwadronu olkuskiego, na jego czele prowadził samodzielne działania. Odznaczył się pod Daleszycami (18/19 II) i walczył pod Opatowem (21 II). Uciekł do Austrii, gdzie ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem. Aresztowany w marcu 1865 r. i wydany Rosjanom. Został skazany na karę śmierci i rozstrzelany 4 XII 1866 r. w fosie cytadeli warszawskiej.

Rembowski (Rębowski) Władysław, rotmistrz, dowódca jazdy sieradzkiej. Wziął udział w potyczce pod Wartą. Stał na czele powstańców atakujących pociąg w okolicach Kamieńska (24 VI 1863). Za nieudaną akcję odsunięty od dowodzenia jednostką i przeznaczony do działań organizacyjnych.

Romocki Euzebiusz Nepomucen Józef, ps. Wagner (1835-1876), powstańczy dowódca, jego oddział miał zostać rozbity w styczniu 1864 r. m.in. w okolicach Kamieńska (patrz więcej: Kępa).

Sołtysiak (właściwie: Sołtysik) Franciszek Serafin (1834-1924), brał udział m.in. w bitwie pod Kamieńskiem, gdzie został wzięty do niewoli (patrz więcej: Dmenin).

Szulczewski Michał (ok. 1839-1863), służył m. in. w szwadronie jazdy sieradzkiej rtm. Władysława Rębowskiego i walczył pod Kamieńskiem (patrz więcej: Gidle).

Szymczyk Jan (1821-1907), s. Walentego i Petroneli, ur. w Rząsawie, weteran powstania styczniowego. Dwukrotnie żonaty. Mieszkał w Zawadowie. Po śmierci pierwszej żony Anastazji ożenił się w 1872 r. z Elżbietą Niemczyk (akt małż. 21/1872, Bełchatów-Grocholice). Zm. 25 VI 1907 r. w Kamieńsku, pochowany na miejscowym cmentarzu.

Grób Jana Szymczyka odnowiony w 2022 r. (fot. Z. Malinowski)

Towarkiewicz Antoni (1814-1878) – proboszcz parafii Kamieńsk. W 1863 r. miał pobłogosławić partię powstańców zamierzającą zająć Radomsko. 28 V 1865 r. aresztowany przez naczelnika wojennego oddziału trzepnickiego i osadzony w cytadeli w Piotrkowie. Podejrzewany o utrzymywanie kontaktów z powstańcami. Uwolniony od zarzutów pod koniec sierpnia 1865 r. Przez władze rosyjskie uważany za nieprawomyślnego.

Zawadzki Adolf (1846-1863), s. Mateusza, ur. 16 VI 1846 r. w Kamieńsku, ranny podczas napadu na Radomsko (patrz więcej: Radomsko).