Koniecpol

Branka do carskiego wojska była bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania. Nie jest znana lista powołanych do wojska w okręgu radomszczańskim. Wiadomo jedynie o kilku zbiegłych przed poborem i później poszukiwanych przez władze, z Koniecpola byli to: Hojnowski Ludwik (lat 25), Jerzowski Jan Adolf (lat 22) i Rozenfeld Berek (lat 21).

Przed powstaniem w rejonie Maluszyna i Koniecpola grupą spiskowców kierował nadleśniczy w majątku Ostrowskich w Maluszynie Tomasz Krysiński, który przez Rząd Narodowy został mianowany naczelnikiem tamtejszego okręgu. Na rozkaz Rządu Narodowego wraz z grupą podległych mu spiskowców wyruszył na punkt zborny, aby zaatakować Radomsko. Dwóch z nich miało pochodzić z Koniecpola: Władysław Makaj i Jan Szyndler (aktów urodzenia nie udało się odnaleźć). Oddział został ujęty zanim dotarł do celu.

Koniecpol nie był na stałe obsadzony przez wojska rosyjskie, dlatego dość często pojawiali się tam powstańcy. Prawdopodobnie po raz pierwszy miało to miejsce 17 lutego 1863 r., kiedy do miasta przybył ze Szczekocin kilkudziesięcioosobowy oddział powstańców. Zarekwirował na poczcie oraz u administratora miejscowych dóbr ziemskich dwie sztuki broni palnej. Po krótkim pobycie opuścił miasto.

W maju utworzono w powiecie piotrkowskim 7 miejsc przeznaczonych na powstańcze szpitale wojenne, większość znajdowała się w okręgu radomszczańskim, m. in. w Koniecpolu. W miejscowym szpitalu leczono powstańców rannych w bitwach: w Koniecpolu, pod Mełchowem, Białą i Rudnikami. Kierował nim doktor Władysław Florkiewicz (1834-1902), który w latach 1863-1864 nadzorował również tymczasowe szpitale powstańcze w Chrząstowie i Seceminie.

W szpitalu koniecpolskim leczono wielu powstańców z oddziału Zygmunta Chmieleńskiego. Spośród rannych w bitwie pod Rudnikami (27 VII 1863 r.) zmarło sześciu: Car Antoni (krawiec z Włoszczowy, lat około 40, zm. 9 VIII 1863 r.), Głowacz Antoni (poch. z Chrzanowa, lat około 36, zm. 30 VII), Hoffmann Otto (lat około 30, poch. z Moraw, zm. 9 VIII 1863 r.), Jeżowski Józef (lat około 36, kupiec z Radomia, zm. 7 VIII 1863 r.), Mandecki Antoni (s. Kajetana, poch. z Kielc, lat 16, zm. 16 VIII), Verseling Gustaw (lat około 30, poch. z Hermensztatt [raczej: Hermannstadt] w Siedmiogrodzie, zm. 9 VIII 1863 r.). Z tego samego oddziału po bitwie pod wsią Mełchów (30 IX 1863 r.) w Koniecpolu zmarło dziesięciu rannych żołnierzy: Biętkowski Jan (lat 16, kawaler, poch. z Kielc, zm. 25 X), Fada Antoni (s. Józefa, lat 16, zm. 31 X), Krawczyk Antoni (s. Wincentego, lat 22, kawaler, poch. z Czeladzi, zm. 6 X), Kustrzyński Kasper (lat 17, kawaler, poch. z Żarek, zm. 28 X), Langier Karol (lat 18, poch. z Trzebniowa, zm. 31 IX), Madejski Wincenty (lat 33, poch. z Galicji, zm. 31 IX), Rogulski Antoni (lat 40, poch. z Kurzelewa, zm. 31 IX), Zygurowicz Jan (lat 18, poch. z Jędrzejowa, zm. 31 IX) oraz dwóch nieznanych z nazwiska (zmarli 31 IX, wśród nich jeden wyznania prawosławnego). W szpitalu znaleźli się również ranni w bitwie pod Białą (dziś: Biała Wielka), trzech z nich zmarło: Bielski Jan (lat 42, poch. z Będzina, zm. 10 XI), Korgin Antoni (s. Hieronima, lat 22, poch. z zagranicy, zm. 15 XI) i Koziński Cyprian (lat 27, poch. z Biskupic, zm. 12 XI). Wszyscy prawdopodobnie zostali pochowani na miejscowym cmentarzu.

Tablica nagrobna poświęcona powstańcom z oddziału Z. Chmieleńskiego (fot. G. Mieczyński)

W koniecpolskim szpitalu leczył się również ciężko ranny pod Mełchowem Adam Chmielowski (1845-1916), szlachcic, późniejszy brat Albert. Upamiętniony w Koniecpolu odsłoniętym w lipcu 1991 r. obeliskiem, ustawionym w miejscu, w którym kiedyś znajdował się szpital.

Tablica na obelisku poświęconym Adamowi Chmielowskiemu w Koniecpolu (fot. Z. Malinowski)

W księgach metrykalnych odnotowano 8 aktów zgonu żołnierzy rosyjskich leczonych w lazarecie. Większość służyła w koływańskim pułku piechoty: Zas Michał (lat 36, żonaty, luteranin, 1. rota I batalionu, zm. 7 XI 1863 r.), Artomoncew Kisiło (lat 38, 1. rota, zm. 26 XI 1863 r.), Teperyn Makary (2. rota, zm. 16 XII 1863 r.), Sobolew Daniło (2. rota, zm. 16 I 1864 r.), Petrycz Maxym (lat 28, zm. 28 I 1864 r.), Andryew Leontyn (1. rota, zm. 8 II 1864 r.) i Afiew Agwdisz (zm. 8 III 1864 r.). Barczewskij Siergiej (lat 55, poch. z guberni tulskiej, zm. 21 VI 1864 r., służył w witebskim pułku piechoty).

Bitwa w Koniecpolu

W Koniecpolu doszło 25 V 1863 r. do jednej z największych bitew powstania na ziemi radomszczańskiej. Z polskiej strony dowodził Józef Oksiński, z rosyjskiej major Bentkowski.

Oksiński (Oxiński) Józef (1840-1908), ur. w Płocku, s. Tomasza. Ukończył Instytut Agronomiczny w Marymoncie, krótko był urzędnikiem Rządu Gubernialnego w Płocku. Od 1860 r. działał w ruchu narodowym. Miał radykalne poglądy, był zwolennikiem walki o niepodległość połączonej z rewolucją społeczną. Od 16 XII 1861 r. do 30 VIII 1862 r. uczeń Szkoły Wojskowej w Cuneo. Po powrocie do kraju pracował jako organizator powstania w Płockiem. Posługiwał się fałszywym nazwiskiem Konstanty Babski. 14 I 1863 r. mianowany porucznikiem i wyznaczony dowódcą oddziału w woj. kaliskim. Dowodził w walkach: pod Klonowem (16 II), Kuźnicą Grabowską (26 II), Wygiełzowem (1 III), Brodnią koło Łasku (2 III), Jaworem (3 III), Praszką (11 IV), Rychłocicami (8 V), Koniecpolem (25 V), Kruszyną (27 V), Przedborzem (25 VI), Skotnikami (29 VI). 27 kwietnia awansowany na kapitana, a 24 maja na majora. Sprawował funkcję naczelnika wojskowego pow. piotrkowskiego (od 27 IV), a od 27 maja również pow. wieluńskiego. Po przegranej pod Przedborzem, a następnie Skotnikami podjął decyzję o rozwiązaniu oddziału i oddał się do dyspozycji gen. Taczanowskiego. Został zwolniony z funkcji naczelnika wojennego pow. piotrkowskiego i wieluńskiego. Oskarżono go o demoralizowanie podwładnych i bezpodstawne rozwiązanie oddziału, jednak nie zdążył stanąć przed sądem przed klęską kruszyńską. Kolejny Naczelnik Sił Zbrojnych Województwa Kaliskiego F. Kopernicki w reakcji na pojawiające się sugestie o jego osobistej niechęci do Oksińskiego i naciski komisarza rządowego wydał zaświadczenie o uwolnieniu Oksińskiego od zarzutów. We wrześniu Oksiński objął stanowisko naczelnika wojennego pow. konińskiego i kaliskiego. Był skonfliktowany z Rządem Narodowym R. Traugutta. Pod koniec 1863 r. udał się w Poznańskie w celu przygotowania oddziałów powstańczych mających wkroczyć do Królestwa Polskiego na wiosnę 1864 r. 11 IV 1864 r. mianowany organizatorem wojskowym woj. średzkiego. 23 kwietnia aresztowany przez wladze pruskie. 27 kwietnia dekretem Rządu Narodowego zwolniony z szeregów narodowych za niewypełnianie poleceń F. Kopernickiego i demoralizowanie innych oficerów. Wyemigrował do Belgii, a następnie Francji. W 1872 r. osiadł w Galicji, pracował jako inżynier przy drogach krajowych. Zm. we Lwowie.

Jak pisał W. Przyborowski, stacjonujący nad Pilicą oddział Oksińskiego rósł jak na drożdżach, mnóstwo ochotników przybywało ze wszystkich stron, broni było dosyć i do tego dobrej. Po dwóch tygodniach wyruszył w kierunku zachodnim. Przemarsze i wykonywane na chłopach wyroki śmierci zmusiły Rosjan do interwencji. Generał Czengiery wysłał przeciwko Oksińskiemu oddział majora Bentkowskiego (Bętkowskiego), który według Przyborowskiego liczył dwa plutony dragonów oraz niewielką ilość piechoty i kozaków. Bentkowski podobno posuwał się za Oksińskim bardzo ostrożnie, co Przyborowski tłumaczył tchórzliwością rosyjskiego oficera. Dzień 24 maja oddział Oksińskiego miał spędzić w Chrząstowie, stąd wysłano kilku powstańców do niedalekiego Przyrowa z rozkazem wykonania wyroków śmierci na miejscowych zdrajcach (powieszono Józefa Górnickiego). Nazajutrz rano wszedł do Koniecpola i zajął stanowiska obronne. Ranne wejście Oksińskiego do miasta potwierdzał również niejaki Szczęsny – jeden z weteranów powstania styczniowego. Natomiast w rosyjskiej relacji umieszczonej w „Varšavskim Dnevniku” nie odnotowano w ogóle obecności Oksińskiego, natomiast podano że w mieście od ponad dwóch tygodni znajdowały się oddziały de la Croix i Lütticha. W pierwszej relacji o potyczce w Koniecpolu „Dziennik Powszechny”, a za nim „Dziennik Poznański” podał, że w Koniecpolu kolumna moskiewska pod dowództwem majora Bętkowskiego pobiła oddziały de la Croix i Lütticha liczące 800 pieszych i 300 jeźdźców, również o Oksińskim nie wspominając. Możliwe, że przez jakiś czas Oksiński, de la Croix i Lüttich działali osobno i ponownie połączyli się rankiem 25 maja w Koniecpolu.

Na temat wydarzeń w Koniecpolu zachowały się dwie relacje Oksińskiego. Jedna znajduje się w sporządzonym po bitwie raporcie, który wydrukowano w prasie. Druga powstała po latach i jest częścią wspomnień opublikowanych w okresie międzywojennym. Obie znacznie różnią się od siebie. Za bardziej wiarygodną należy uznać tę powstałą wcześniej. Oksiński we wspomnieniach napisał, że 23 maja uzyskał wiadomość o wyruszeniu z Miechowa wojsk rosyjskich, które zbliżały się do stacjonującego nieopodal oddziału Bończy. Uprzedził go o niebezpieczeństwie kurierem i zaproponował wspólną akcję przeciwko Rosjanom. Oddział Bończy miał nieprzyjaciela ściągnąć w okolice Koniecpola, a następnie ukryć się w lasach chrząstowskich. Oksiński zajmując pozycje w samym mieście chciał sprowokować Rosjan do jego zdobywania. Wówczas tyły wojsk rosyjskich związanych walką z Oksińskim powinien był zaatakować oddział Bończy. Nie czekając na odpowiedź jeszcze tego samego dnia wieczorem Oksiński dotarł do Koniecpola. Tam 24 maja miał otrzymać zgodę Bończy na wspólne działanie. Jednak w raporcie pobitewnym sytuację opisał zupełnie inaczej: Otrzymawszy wiadomości za pośrednictwem pułkownika Bończy, o poruszeniach moskwy z Olkusza i Miechowa w sile 4 komp. piechoty, 100 kozaków i szwadronu dragonów, wysłałem rekonesans dla zbadania po jakiej drodze moskwa postępuje, a przekonawszy się, że idzie na wieś Bendziny [Celiny?] przez okolice nie mające warunków do stoczenia potyczki, rozkazałem cofnąć się oddziałowi i zająć Koniecpol w celu wspólnego działania z oddziałem Wieluńskim. O współdziałaniu Oksińskiego z dwoma innymi oddziałami w trakcie bitwy oraz wysłaniu kuriera do Bończy z wezwaniem go do ataku na tyły rosyjskiej armii pisał „Czas” w swej pierwszej notatce informującej o starciu. Z powyższych informacji można wysnuć wniosek, że Oksiński z Kluczewska posuwał się w kierunku południowo-zachodnim prawym brzegiem Pilicy, jednak w pewnej odległości od rzeki. Po otrzymaniu wiadomości od Bończy o ruchach wojsk rosyjskich zmienił kierunek marszu i skierował się w stronę Koniecpola. Możliwe, że wysłał wiadomość do Bończy z prośbą o uderzenie na tyły Rosjan, ale raczej nie zostało to z nim uzgodnione. Data wejścia do miasta nie jest pewna, ale najprawdopodobniej był to ranek 25 maja. Wykonanie wyroku na zdrajcy w Przyrowie w nocy z 24 na 25 maja niczego nie przesądza – jego egzekutorzy równie dobrze mogli zostać wysłani z Chrząstowa, jak i z Koniecpola. Z pewnością wkroczenie do miasta nastąpiło przed godz. 7 rano 25 maja – taki czas wpisywano w aktach zgonu poległych powstańców i mieszczan (Oksiński pisał w raporcie o pierwszych starciach rekonesansowych już o godz. 4.30). Oznacza to, że nie było wiele czasu na przygotowanie obrony. W tym kontekście nieprawdopodobna jest relacja znajdująca się we wspomnieniach Oksińskiego, że będąc w Koniecpolu ogłosił zebranym mieszkańcom manifest powstańczy, czym wywołał wśród nich zapał do sprawy narodowej: Przeczytawszy zgromadzonym na rynku mieszkańcom edykt powstania i przemówiwszy do nich z pustej beczki jak z trybuny, wywołałem w nich niekłamany zapał dla sprawy powstania, czego najlepszym dowodem była w parę godzin złożona przez Polaków wyznania mojżeszowego dobrowolna ofiara na cele powstania w sumie dwóch tysięcy kilkuset złotych polskich, a ze strony mieszczaństwa wiary Chrystusowej obfite zaprowiantowanie nas w żywność – przy radosnych okrzykach rozdzierających uszy. Oksiński twierdził również, że miał czas na przeprowadzenie lustracji terenu, wyznaczenie głównych stanowisk obrony i określenie zadań dla poszczególnych oficerów.

Źródła nie są zgodne co do sił jakimi dysponowali Polacy i Rosjanie. Najniższe szacunki mówią o 350-400 żołnierzach oddziału Oksińskiego, inne o 500, jeszcze inne o 600 pieszych i 100 jeźdźcach. „Dziennik Powszechny” podawał nawet liczbę 800 pieszych i 300 kawalerzystów – jednak ten rządowy organ prasowy zwykle wyolbrzymiał liczebność powstańców, gdy chciano uwypuklić rozmiar poniesionej przez nich klęski. Oksiński w swym raporcie oceniał siły rosyjskie na 4 kompanie piechoty, 100 kozaków i szwadron dragonów, tj. od 800 do 900 żołnierzy. W niektórych notatkach prasowych pojawia się informacja o 3 a nawet o 5-6 rotach (kompaniach) piechoty. W rosyjskiej relacji z 1866 r. podano, że oddział majora Bentkowskiego wyruszył z Kielc w sile 3 rot smoleńskiego pułku piechoty, połowy szwadronu dragonów pułku noworosyjskiego (lub jekaterynosławskiego) i 20-30 kozaków dońskiego pułku nr 3 – był więc porównywalny liczebnie z oddziałem polskim, ale przewyższał go uzbrojeniem i wyszkoleniem.

Oksiński oparł obronę o linię Pilicy i (jej dopływu) Strugi. Miejsce było dogodne. Brzeg od strony miasta nieco górował nad tym, z którego spodziewano się rosyjskiego natarcia. Rzeka stanowiła naturalną przeszkodę, jednak o tej porze roku nie była zbyt głęboka. Do obrony można było wykorzystać cmentarz znajdujący się na niewielkim wzniesieniu nad brzegiem Strugi, który był otoczony murem oraz zabudowania miejskie leżące wzdłuż Pilicy. Od strony Chrząstowa przez Pilicę istniała przeprawa mostowa, a za nią wzdłuż drogi kilka zabudowań. Zburzenie mostu i spalenie tych domów ułatwiłoby obronę – wróg nie miałby gdzie się kryć, uniemożliwiałoby jednak szybki kontratak, ponieważ powstańcy musieliby forsować rzekę. Oksiński wyznaczył główną linię obrony wykorzystując przeszkodę rzeczną, ale pozostawił most i zabudowania przed nim, które obsadził tworząc przyczółek przedmostowy. Może to świadczyć o jego rzeczywistych zamiarach kontruderzenia we współdziałaniu z jakimś oddziałem znajdującym się na tyłach Rosjan. Nie można też wykluczyć, że nie zdążył zburzyć mostu z powodu braku czasu. Według Oksińskiego lewym skrzydłem, wykorzystującym jako główny punkt oporu cmentarz u wylotu pierwszej przecznicy wychodzącej z rynku, dowodził A. Lüttich mający do dyspozycji kompanię strzelców, kompanię kosynierów i pluton kawalerii. Zadaniem jeźdźców oprócz wsparcia obrony było patrolowanie terenu na zachód od cmentarza. W. Przyborowski podaje, że dowódcą oddziału broniącego cmentarza był major Bogusławski. F. Borkowski twierdził, że Lüttich znajdował się w centrum linii obronnej. Środek frontu stanowiły dwie kompanie – strzelców i kosynierów ustawione w połowie drogi z rynku na cmentarz, które miały być odwodem dla lewego lub prawego skrzydła (jednak i w tej kwestii wspomnienia Oksińskiego nie są jednoznaczne – później odnotowuje w tym miejscu obecność tylko drugiej kompanii strzelców). Pluton strzelców obsadził na tym odcinku zabudowania od strony rzeki, aby bronić miasta przed ewentualną przeprawą Rosjan wpław. Prawe skrzydło znajdowało się w okolicach rynku i mostu dochodząc do drugiego dopływu Pilicy Białki. Znajdowały się tam jakieś zabudowania fabryczne (prawdopodobnie zakładu kotlarskiego Statlera) i młyn wodny. Budynki na przyczółku mostowym zajął pluton strzelców. Kompania strzelców stanęła też przed mostem od strony miasta. Około 150 metrów z tyłu ustawiono kompanię kosynierów. Szwadron kawalerii ubezpieczał bok prawego skrzydła – miał przeciwdziałać ewentualnej próbie przejścia przez wojska rosyjskie Pilicy w bród. Sam Oksiński stanął z lunetą na moście i stamtąd obserwował przedpole, jednak po rozpoczęciu bitwy musiał ze względu na ostrzał wycofać się na linię zabudowań miasta, które uniemożliwiały mu obserwację tego, co dzieje się na lewym skrzydle obrony. „Dziennik Poznański” w jednym z opisów bitwy tłumaczył wysunięcie oddziałów powstańczych na przedpole Koniecpola (za takie uznał również teren cmentarza) obawą o straty, jakie miasto mogło ponieść w czasie walk. W rzeczywistości główne siły powstańcze rozlokowane były w jego obrębie, a w celach obronnych wykorzystano zabudowania.

Większość relacji jest zgodna, że bitwa rozpoczęła się od ataku rosyjskiego na prawe skrzydło powstańców. Oksiński we wspomnieniach twierdził, że początkowo zbliżył się oddział kozaków i dragoni. Umieszczeni za zabudowaniami przy drodze do Chrząstowa strzelcy zabili i ranili kilku Rosjan, po czym reszta atakujących się wycofała. Rosyjska piechota obsadziła stanowiska w Chrząstowie i stamtąd zasypywała obrońców kulami. Według Oksińskiego, choć wymiana ognia trwała długo (około 2 godzin) i była intensywna, to nie czyniła wielkiej szkody obrońcom. Wspomniał o ponownym ataku dragonów, którzy zostali zatrzymani ogniem strzelców. Wtedy na cofających się Oksiński wysłał szwadron Maliszewskiego, który zmusił ich do panicznej ucieczki. Przyznał, że zaabsorbowany obserwacją ruchów lewego skrzydła wojsk rosyjskich nie zauważył, że część sił rosyjskich dokonała obejścia, przeszła w bród Pilicę poniżej miasta i zaatakowała pozycję na cmentarzu. Raport pobitewny Oksińskiego jest bardziej ogólnikowy, ale wynika z niego, że na prawym skrzydle atak był bardziej zdecydowany: O godz. 4 i pół po starciach rekonesansowych moskwa całą siłą natarła na prawe skrzydło, lecz oddział strzelców pod dowództwem kapitana Maśniewskiego przez 2 godziny wytrzymywał silne natarcie moskwy, tak, iż ta ostatecznie cofnęła się słaby utrzymując ogień, a główne siły przerzuciła na lewe skrzydło. W. Przyborowski twierdził, że atak rosyjskiej tyraliery na prawe skrzydło był tak gwałtowny, że Rosjanom udało się wyprzeć powstańców z zabudowań na przyczółku mostowym, podpalili je i chcieli kontynuować natarcie przez most. Jednak Oksiński rozkazał kosynierom rozebranie mostu, co ci uczynili pod ogniem nieprzyjaciela. Następnie kontratakiem odparli Rosjan. Rosyjskie próby przejścia rzeki w bród miały być kilka razy odpierane celnymi strzałami. Rozebranie mostu nie jest potwierdzone w innych relacjach, uczynienie tego pod ostrzałem wydaje się mało prawdopodobne. Oksiński odnotowuje próbę użycia kosynierów do kontrataku, ale w zupełnie innym miejscu.

Według Oksińskiego przełamanie obrony nastąpiło w rejonie cmentarza. Wspominał, że został zaskoczony wiadomością o zajęciu przez Rosjan lewego skrzydła linii obronnej powstańców. Nie podawał szczegółów toczących się tam walk, co jest zrozumiałe – znajdował się wówczas przy moście. W. Przyborowski napisał, że powstańcy opuścili cmentarz z powodu braku amunicji. Nie otrzymawszy pomocy z odwodów nie byli w stanie dalej odpierać ataków. Prawdopodobnie uciekli nie w stronę centrum polskiej linii obronnej, lecz od razu poza miasto w kierunku Złotego Potoku. Rosjanie przypuścili atak od cmentarza wzdłuż drogi wiodącej do rynku. Stojąca tam kompania strzelców wpadła w panikę i uciekła do rynku. Oksiński próbował zawrócić powstańców, ale mu się to nie udało. Dopiero z kompanią kosynierów zabraną z placu przed mostem zdołał odrzucić nieco Rosjan, ale kontratak nie przyniósł spodziewanych efektów, ponieważ został wykonany zbyt wolno. Uciekający Rosjanie opanowawszy strach w pewnym momencie odwrócili się i strzałami zmusili kosynierów do wycofania się. Aby nie dopuścić do ponownego wdarcia się Rosjan na rynek Oksiński sprowadził kompanię strzelców Maźniewskiego i umieścił ją u wylotu drogi prowadzącej z cmentarza. Osłabiona w ten sposób obrona mostu nie była w stanie zatrzymać zmasowanego ataku, który Rosjanie przypuścili od strony Chrząstowa. Oksiński widząc, że utrzymanie pozycji nie będzie możliwe zarządził odwrót. W raporcie napisał, że w kierunku Złotego Potoku natomiast we wspomnieniach – Kluczyc i Szczekocin. Wycofywanie miało przebiegać w sposób zorganizowany. Oksiński twierdził również, że w trakcie bitwy oddział wieluński działający na tyłach wojsk rosyjskich kilkakrotnie miał odpierać ataki dragonów. W. Przyborowski zupełnie inaczej opisywał wyjście powstańców z miasta: Oksiński, zrzuciwszy ze siebie pyszny szal, jakim był odziany, wsiadł (…) na konia i znikł. Ów środek z paru niższych stopni oficerami do ostatka się broniąc, cofnął się w końcu w nieładzie, rzucając broń, dostając się tłumami do niewoli. Nieprzyjaciel zmęczony i bezsilny, także pozbawiony amunicji, nie ścigał wcale uchodzącego w nieładzie Oksińskiego. Bentkowski, nie spodziewając się zwycięstwa i myśląc już o odwrocie, ujrzał się nagle panem pozycji, którą uważał za niezdobytą. W kilka godzin potem ruszył z powrotem do Kielc, postępując szybko i z największą ostrożnością, pełen zabobonnego strachu przed Bończą, który kręcił się w tych stronach. (…) Oksiński tymczasem zatrzymał się o parę mil od placu bitwy, oprzytomniał, poprawił się, sformował na nowo i forsownym marszem rzucił w Piotrkowskie.

Rosyjska relacja z bitwy potwierdza, że rozpoczęła się ona od ostrzelania zbliżających się dragonów już w odległości około wiorsty od miasteczka. Jeźdźcy zsiedli z koni i odpowiedzieli ogniem na strzały powstańców ukrytych w zabudowaniach fabryki metalowej znajdującej się po lewej stronie drogi za kanałem. Wkrótce biegiem do dragonów dołączyła piechota. Pierwsze uderzenie skierowano na prawe skrzydło na pozycję powstańców w fabryce. Jej zdobycie okazało się zbyt trudne, dlatego Bentkowski ustawił naprzeciwko niej jeden pluton w tyralierę i nakazał intensywny karabinowy ostrzał. Jedną rotę piechoty skierował do ataku na Koniecpol na prawo od Chrząstowa w rejonie kościoła. Jednak dostała się ona pod silny ostrzał powstańców ukrytych na dzwonnicy i w ogrodzie świątyni. Pozostawiwszy w okolicach fabryki jedną rotę piechoty i dragonów Bentkowski siłami jednej roty piechoty uderzył na miasto wzdłuż drogi wiodącej przez most. Silna obrona mostu spowodowała rozsypanie się roty, ale Rosjanie wykorzystali do ukrycia się wyrywane z nawierzchni drogi drewniane bale. Zza ukrycia zaczęli razić powstańców ogniem. Następnie major zarządził jednoczesny silny atak obu rot zarówno przez most, jak i na prawo od kościoła, co pozwoliło wedrzeć się do miasta. Dowódcy i większość powstańców uciekła i rozproszyła się w okolicznych lasach. W powstańczych odwodach miało znajdować się około 150 żuawów ubranych w czerwone kubraki i kepi, należących do oddziału de la Croix. Autor z uznaniem stwierdzał, że wielu z nich wykazało się w walce dzielnością, ale większość zginęła. Wśród nich mieli być ochotnicy z Francji. Do niewoli dostało się 46 powstańców. Pozostałej przy fabryce rocie i dragonom udało się sforsować kanał i starli się na drodze do Szczekocin z uciekającą z Koniecpola częścią oddziału de la Croix oraz z ustępującymi obrońcami fabryki – 28 Polaków poległo. W bitwie miał zginąć tylko jeden rosyjski szeregowiec, a 16 zostać rannych. W zdobytym miasteczku większość domów była opuszczona, ponieważ mieszkańcy obawiali się gwałtów i podpaleń ze strony Rosjan. Jak zapewniał autor relacji do niczego takiego nie doszło.

Prasa polska w Poznańskiem i w Galicji przedstawiała początkowo bitwę jako pełne zwycięstwo powstańców. Twierdzono, że wprawdzie Rosjanie zdołali wedrzeć się do miasta, ale zostali z niego wyparci i uciekli ponosząc znaczne straty. Po wtargnięciu do miasta kozacy, a za nimi piechota mieli rabować i palić zabudowania. Spłonęło kilka stodół należących do probostwa. Rosjanie zamierzali podpalić zakład kotlarski Statlera. Próbujący bronić dobytku sąsiada kupiec Andrzej Genelli (ur. w Jarosławiu, utrzymujący się z własnych funduszów, lat 65, żonaty) został zamordowany. Zginęło również czterech innych mieszczan: Karol Borkowski (s. Ignacego, lat 50), Jakub Konieczko (s. Krzysztofa, lat 70, rymarz), Roch Kozłowski (lat 50, wyrobnik, żonaty) i Ignacy Roman Sikorski (s. Teofila – ekspedytora poczty, lat 22). Raniono gospodarza szpitalnego Himowskiego, obrabowano kilku Żydów mieszkających przy ulicy Fabrycznej. „Czas” twierdził, że tylko dzięki powrotowi powstańców nie doszło do większych gwałtów.

Grób Andrzeja Genelli na cmentarzu w Koniecpolu (fot. G. Mieczyński)

Podpalenia i mordy rzeczywiście miały miejsce, lecz to nie Rosjanie, a powstańcy musieli uchodzić z Koniecpola. Prawdopodobnie również w czasie zajmowania miasta ciężko ranny został Karol Antonel – władze rosyjskie przyznały mu w 1865 r. jednorazową zapomogę jako osobie, która wskutek występnych czynów buntowników została kaleką. W późniejszych notatkach prasowych również pisano, że bitwa zakończyła się sukcesem powstańców, lecz jako uzasadnienie podawano przede wszystkim stosunek strat obu stron. Liczbę zabitych Rosjan szacowano na około 140 żołnierzy, a rannych na ponad 100. Zabitych powstańców miało być około 20, ciężko rannych 16, lekko rannych nie więcej niż 20. Podane przez Oksińskiego straty własne potwierdzają wpisy do księgi zmarłych parafii koniecpolskiej. Jedna ofiara cywilna wpisana jest do ksiąg parafii w Chrząstowie. „Dziennik Powszechny” znacznie zaniżył straty rosyjskie podając tylko 17 rannych, wspomniał też o 30 ujętych powstańcach. Trudno zweryfikować liczbę rannych i zabitych Rosjan – podane przez Oksińskiego dane są prawdopodobne. Powstańcy strzelali zza ukrycia, Rosjanie nacierali bez osłony musząc pokonywać przeszkodę wodną. Zabitych powstańców pochowano w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu. Po powstaniu styczniowym na przedpolu Koniecpola w miejscu zwanym Groble dla upamiętnienia poległych postawiono kapliczkę z napisem Boże błogosław nas.

W księdze zejść odnotowano zgony 21 powstańców z oddziału Józefa Oksińskiego, którzy polegli w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863 r.) lub po walce zmarli z ran w miejscowym szpitalu. Tylko 10 zidentyfikowano: Łukasza Chreśno (lat 25, żonaty, lokaj ze Szczekocin), Klaudiusza Duszyńskiego (mieszkaniec wsi Okołowie), Mieczysława Kwiatuszyńskiego (s. Marcina, ur. w Szadku, mieszkaniec Kutna, lat 19, podchorąży), Edwarda (raczej: Jana) Mazniewskiego (lat około 40, kapitan, dowódca strzelców), Mieczysława Nielubowicza (lekarz z Bełchatowa), Stanisława Nowaka (lat 19, mieszkaniec wsi Postękalice), Stanisława Polandera (lat 20, mieszkaniec Piotrkowa, podchorąży, zm. 25 V w szpitalu), Jakuba Smenżyńskiego lub Smużyńskiego (mieszkaniec Działoszyna), Józefa Sztucerskiego (czeladnik kowalski z Kielc), Józefa Zapalskiego (lat 33, żonaty, mieszkaniec Kurzelowa, zm. 25 V w szpitalu). Z innych źródeł wiadomo, że w bitwie mogli zginąć również:

Łaszewski (ok. 1844-1863), s. organisty z Piotrkowa, uczeń, walczył w oddziale J. Oksińskiego jako szeregowiec, zginął w bitwie pod Koniecpolem;

Łukasz NN, mieszkaniec Silniczki, służący kotlarza, poległ w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863);

Otocki, adiutant Oksińskiego, zginął lub został ranny w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863);

Wasilak Jan, mieszkaniec Silniczki, pracownik cukrowni, poległ w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863), pochowany w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu;

Żochowski Władysław, s. Józefa, uczeń. Miał uczestniczyć w potyczkach pod Przedborzem (25 VI 1863), Słomnikami (3 VII 1863) i Rudnikami (28 VII 1863). Prawdopodobnie zginął w bitwie pod Kruszyną (29 VIII 1863), choć niektóre źródła podają, że pod Koniecpolem (25 V 1863).

Wszyscy polegli w bitwie zostali pochowani w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu. Na cmentarzu koniecpolskim miał również zostać pochowany kapitan Pietraszkiewicz zabity we wsi Załęże przez dragonów w czasie odwrotu z potyczki w Rudnikach (25 XI 1863). Grób się nie zachował. Do lat 20. XX w. zbiorowa mogiła powstańców oznaczona była jedynie brzozowym krzyżem, nie istniała też żadna wydzielona kwatera powstańców zmarłych w szpitalu. Stąd należy przypuszczać, że chowano ich w różnych miejscach, a późniejsze upamiętnienie żołnierzy Zygmunta Chmieleńskiego ma charakter symboliczny.

            

Dawny wygląd grobu powstańców styczniowych na cmentarzu w Koniecpolu (fot. ze zbiorów Wiesława Leśniewskiego) oraz aktualna tablica nagrobna poświęcona powstańcom z oddziału Oksińskiego (fot. G. Mieczyński)

Znanych jest kilku rannych w bitwie. Niektórzy leczyli się w miejscowym szpitalu, lżej ranni zostali zabrani ze sobą przez powstańców.

Basiński Henryk (1846-1866), s. Nikodema, ur. 1 VI 1846 r. w Golicach koło Piotrkowa, szlachcic, student Wydziału Matematyczno-Fizycznego Szkoły Głównej w Warszawie. Służył w oddziale Oksińskiego. Stracił rękę w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863). Po rekonwalescencji uczył się na wydziale filozoficznym UJ w Krakowie. Później studiował w Paryżu prawo. Zmarł w Bicetre w domu dla psychicznie chorych.

Janowski, służył w oddziale Oksińskiego, ranny w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863).

Jaworski Konstanty, ur. w 1848 r. w Tarnowie, uczeń szkoły średniej. Brał m. in. udział w bitwie pod Koniecpolem, gdzie został ranny. Po wyzdrowieniu wrócił do powstania (patrz więcej: Jedlno).

Kamieński Hipolit h. Korwin, s. Feliksa, służył m. in. w oddziale Oksińskiego, został ranny w bitwie pod Koniecpolem (patrz więcej: Kruszyna).

Keszke, służył w oddziale Oksińskiego, ranny w bitwie pod Koniecpolem (25 V 1863).

Koper Jan (ok. 1838-1908), poch. z Mrzygłodu. Ranny w bitwie pod Koniecpolem, po wyleczeniu wrócił do powstania. Po rozbiciu jego oddziału pod Kielcami uciekł do Krakowa. Po powrocie osiadł w Mrzygłodzie (J. Wiśniewski, Diecezja Częstochowska : opis historyczny…, Marjówka Opocz. 1936, s. 232).

Orłowski Józef (1839-1891), student V roku studiów medycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przerwał studia i przystąpił do powstania. Zorganizował szpital w Pieskowej Skale. Uczestniczył jako lekarz w wyprawie wojennej Władysława A. Mossakowskiego. Po klęsce pod Jaworznikiem (24 IV 1863) z częścią oddziału przyłączył się do partii J. Oksińskiego. Ranny w potyczce pod Koniecpolem (25 V 1863) dostał się do niewoli i został zabrany do Kielc do szpitala św. Aleksandra. Na prośbę lekarza Stefana Łuszczkiewicza skierowany do Bodzentyna, gdzie pomagał przy operacjach w lazarecie. Ok. 16 VI 1864 r. potajemnie opuścił Bodzentyn i przedostał się do Galicji. Ukończył przerwane studia. Pracował w szpitalu miejskim w Przemyślu jako chirurg.

Radzikowski Walenty, ur. w Wieluniu w 1846 r., kowal. Służył w oddziale Lütticha, ranny pod Koniecpolem (25 V 1863), więziony w cytadeli warszawskiej.

Turczynowicz Józef, ur. w 1837 r. w Warszawie, praktykant gospodarczy. Służył jako kurier i żołnierz w oddziałach Oksińskiego, Lütticha, Kopernickiego i Taczanowskiego, walczył pod Koniecpolem (tu prawdopodobnie ranny), Przedborzem i Kruszyną. Początkowo był szeregowym, później awansował na podporucznika. Po powstaniu pracował jako urzędnik towarzystwa zaliczkowego.

Oksiński zarówno w raporcie, jak i wspomnieniach chwalił za wywiązanie się z obowiązków szwadron kawalerii dowodzony przez rotmistrza Maleszewskiego oraz kompanie strzelców dowodzone przez kapitana Bogusławskiego i kapitana Maśniewskiego (który wykazał się niespotykaną odwagą i zginął w walce. Według relacji Władysława Modrzewskiego Maśniewski vel Maźniewski zginął broniąc samotnie dostępu Rosjanom do miasta: Stanąwszy na moście, znajdującym się na Pilicy, z niezwykłej wielkości garłacza, gdzie mieściła się prawie armatnia kula, jak drugi Kokles rzymski, walił raz po raz, a zawsze ze skutkiem. Tak strzelając z pół godziny, nie spostrzegł w swym zapale, że sam prawie został na moście, opuszczony od wszystkich, oddalony od nieprzyjaciela na paręset zaledwie kroków. Pomimo tego nie cofnął się; naraz zadrżał — zabójczy garłacz wypuścił z rąk — dwie kule uderzyły go prawie jednocześnie w piersi i przecięły pasmo dni młodego bohatera. Wydaje się jednak, że sam Oksiński okazał się mało przewidującym dowódcą. Z miejsca, w którym się znajdował w pierwszej fazie bitwy nie był w stanie kontrolować całego terenu walk i skutecznie dowodzić. Z tego powodu został zaskoczony przełamaniem frontu w rejonie cmentarza, wcześniejsze skierowanie tam rezerw mogło zupełnie zmienić wynik starcia.

„Gazeta Narodowa” z 30 maja podawała, że oddział Oksińskiego i Lütticha stoczył bitwę w okolicach Dąbrowy [Zielonej?] – chodziło z pewnością o bitwę koniecpolską. W tym samym czasie powstańcy mieli przerwać komunikację między Częstochową a Radomskiem oraz z drugiej strony [Częstochowy?] w celu przeszkodzenia posiłkom rosyjskim. Akcja ta raczej nie była skoordynowana z działaniami Oksińskiego, wątpliwe też, aby podjęto ją z jego rozkazu.

Oddział po bitwie w Koniecpolu forsownym marszem skierował się najprawdopodobniej w okolice Złotego Potoku, a stamtąd przez Radomszczańskie na północ.

Po powstaniu na podstawie carskiego ukazu udzielającego wsparcia wdowom i dzieciom tych osób, które wolały śmierć ponieść, aniżeli naruszyć przysięgę wierności jednorazowe zapomogi w 1865 r. przyznano rodzinom poległych w czasie bitwy mieszczan:

1. wdowie Barbarze Borkowskiej, jej synowi Michałowi i córce Józefie pozostałym po Karolu Borkowskim, właścicielu domu w mieście Koniecpolu – 150 rs.;

2. wdowie Mariannie Kozłowskiej po Rochu Kozłowskim, mieszkańcu Koniecpola – 75 rs.;

3. wdowie Franciszce Konieczko po Jakubie Konieczko, mieszkańcu Koniecpola – 75 rs.;

4. Teofilowi Sikorskiemu, ojcu zabitego Romana, który był pisarzem na poczcie w mieście Koniecpolu.

Osoby z tej listy rzekomo zamordowane przez powstańców to cywilne ofiary bitwy, w rzeczywistości zabite przez Rosjan. Niewątpliwie J. Oksiński decydując o przyjęciu bitwy w mieście był odpowiedzialny za ofiary śmiertelne wśród mieszkańców i straty materialne. Jednak nadużyciem ze strony władz rosyjskich było twierdzenie, że osoby te zginęły z rąk powstańców. Władze rosyjskie przyznawały też roczne lub jednorazowe zasiłki dla osób, które wskutek występnych czynów buntowników zostały kalekami. W 1865 r. wsparcie w wysokości 100 rs. otrzymał mieszkaniec miasta Koniecpola Karol Antonel, który był prawdopodobnie również cywilną ofiarą bitwy.

Prawdopodobnie na początku 1864 r. Koniecpol został siedzibą uczastku, w którym władzę sprawował wojenny naczelnik. W wyniku reformy administracyjnej z lat 1869-1870 Koniecpol stracił swój dotychczasowy status i został zdegradowany do rangi osady.

Po raz pierwszy obchody rocznicowe bitwy koniecpolskiej odbyły się w 1923 r. – w wolnej już Polsce. Relację z tego wydarzenia zamieściła „Gazeta Radomskowska”.

„Gazeta Radomskowska” 1923, nr 23, s. 3

Powstańcy związani z gminą Koniecpol

Adamowicz Edward, s. Józefa, ur. ok. 1840 r., mieszczanin, poch. z Koniecpola. Wzięty do niewoli na terenie gub. radomskiej. Decyzją Wojennego Naczelnika Okręgu Radomskiego wcielony 16 III 1863 r. do armii carskiej.

Bocheński Tadeusz, adiutant w oddziale Oksińskiego.

Borkowski Feliks, ur. w 1840 r., podoficer austriacki. Zdezerterował z 18 strzelcami do oddziału Kurowskiego, walczył pod Sosnowcem, następnie pod Miechowem, a z Jeziorańskim pod Małogoszczem, po połączeniu się z Langiewiczem pod Pieskową Skałą, Skałą, Sosnówką, Chrobrzem i Grochowiskami, gdzie został ranny. Jako rekonwalescent wyszedł z oddziałem Gregorowicza [raczej: Grekowicza] z Krakowa i uczestniczył w bitwie pod Szklarami, później z Mosakowskim pod Olkuszem i Żarkami, w oddziale Zaręby pod Piotrkowem, a w oddziale Oksińskiego pod Kamieniem(?) i Koniecpolem (tu został znów ranny). Potem pracował w organizacji tarnowskiej, a pod dowództwem Jordana brał udział w bitwie pod Ratajami. Pod komendą Rębajły walczył pod Opatowem. W okolicach Przedborza wzięty do niewoli, po wyzdrowieniu uciekł do Krakowa. Tu uwięziony i oddany pod sąd wojenny, jako dezerter skazany na chłostę, następnie wcielony w szeregi wojsk austriackich odbył w 1866 r. kampanię pruską, walczył pod Nachodem, Czeską Skalicą i Sadową (Königgrätz).

Boruta Jan, pseudonim nieznanej z nazwiska członkini oddziału Oksińskiego, która służyła w męskim przebraniu. Wzięła udział w bitwach pod Koniecpolem (25 V 1863) i Przedborzem (25 VI 1863).

Fijałkowski Antoni, ur. ok. 1845 r., włościanin, poch. z Koniecpola. Wzięty do niewoli 11 X 1863 r. koło wsi Oksa, skazany na zesłanie do gub. orenburskiej, 21 XII 1863 r. odesłany w partii więźniów na Syberię.

Folarski Antoni, ur. ok. 1841 r., ziemianin, poch. z okolic Koniecpola, aresztowany jako członek oddziału Z. Chmieleńskiego, skazany na 4 lata w jarosławskiej rocie aresztanckiej.

Formiński Walerian Adolf (1845-1928), weteran powstania 1863 r. i działacz I Proletariatu. W powstaniu styczniowym walczył pod dowództwem Langiewicza w bitwach: pod Szydłowcem, Wąchockiem, Ostrowcem, Kunowem, Świętym Krzyżem, Małogoszczem i Miechowem. Następnie przeszedł do Galicji, gdzie został aresztowany. Uciekł z więzienia i ponownie zaciągnął się do powstania. Walczył pod Oksą, Koniecpolem, Przedborzem i Janowem. Był trzykrotnie ranny. Dostał się do niewoli, więziony w cytadeli warszawskiej. Po długim śledztwie skazany na 3 lata zesłania do Irkucka. Po powrocie zaangażował się w działalność I Proletariatu. W roku 1884 aresztowany i sądzony w procesie razem z Kunickim, Bardowskim, Ossowskim i Pietrusińskim. Skazany na 12 lat katorgi na Sachalinie. Po odbyciu kary przebywał w Kraju Nadamurskim. W 1914 r. powrócił do Warszawy. Zm. 15 XII 1928 r.

Gojski Roman, ur. w 1838 r., pisarz sądu w Kielcach. Służył jako szeregowy w oddziałach Langiewicza i Oksińskiego, walczył pod Grochowiskami i Koniecpolem. Po powstaniu urzędnik we Lwowie.

Góra Wilhelm, ur. w 1841 r., wachmistrz. Służył jako szeregowy, później podoficer strzelców w oddziałach: Mossakowskiego, Oksińskiego, Taczanowskiego i Kopernickiego. Walczył m. in. pod Golczowicami i Koniecpolem.

Górecki Wojciech, ur. w 1845 r. w Siedlcach, kowal. Służył jako szeregowy w oddziałach zebranych przez Denisiewicza dla Chmieleńskiego. Walczył m. in. pod Ociesękami, koło Koniecpola, pod Opatowem. Wzięty do niewoli, w Moskwie skazany na pobyt w omskich rotach aresztanckich, następnie po 11 i pół roku wysłany na osiedlenie do gub. tomskiej. W 1876 r. wrócił do Galicji, gdzie został wcielony do austriackiego wojska.

Grudlewicz Tomasz (1840-1886), s. Teodora i Józefy z Wlazłowiczów, ur. 21 XII 1840 r. w Pabianicach, czeladnik tkacki, żonaty z Katarzyną Biskupską (II 1859). Przed wybuchem powstania wchodził w skład komitetu miejskiego, czyniącego przygotowania wojskowe. Później wstąpił do oddziału J. Oksińskiego, gdzie pełnił funkcję dziesiętnika w kompanii strzelców. Wziął udział w bitwach: pod Kuźnica Grabowską (26 II), Rychłocicami (8 V), w Koniecpolu (25 V) i Przedborzu (25 VI). Po rozpuszczeniu oddziału służył w żandarmerii narodowej w oddziale Tyca. Do Pabianic powrócił w 1868 r. i został oddany pod nadzór policyjny. Zm. 27 II 1886 r. w Pabianicach (https://um.pabianice.pl/artykul/110/128/gajzler).

Jakóbkiewicz Andrzej (1843-1924), ur. 9 XI 1843 r. w Stopnicy, student Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego w Puławach. Służył początkowo w oddziale Oksińskiego, z którym walczył w Koniecpolu, a następnie w okolicach Kłomnic (atak na pociąg) i w lasach kruszyńskich. Po jego rozwiązaniu wstąpił do żuawów w partii Chmieleńskiego. Wziął udział we wszystkich bitwach jakie jednostka stoczyła, m. in. pod Janowem, Przedborzem, Obiechowem i Białą. Na początku 1864 r. awansował do stopnia porucznika. W oddziale Waltera walczył pod Opatowem. Został złapany przez Rosjan 1 V 1864 r. Przebywał w więzieniu w Kielcach od 5 V do 25 VII 1864 r. Zesłany na 8 lat robót katorżniczych w Usolu na Syberii, a następnie na osiedlenie. Przebywał w rejonie Irkucka. Wziął udział w powstaniu Polaków nad Bajkałem (1866), za co skazano go na dodatkowy rok więzienia. Pracował w warzelni soli w Ussole i w kopalniach złota w Nochtujsku. Wrócił do kraju w 1881 r. Pracował m. in. jako buchalter. W wolnej Polsce odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Zm. 30 I 1924 w Kielcach. (Uzupełnienia: M. Maciągowski, Jakóbkiewicz Andrzej (fot.), http://ompio.pl/wiezniowie/jakobkiewicz-andrzej/; R. Surma, Jakóbkiewicz Andrzej (9 XI 1843-30 I 1924), https://ochb.pl/?p=694).

Jeżewski Władysław, ur. w 1835 r. w Klimontowie, podoficer wojska rosyjskiego. Służył jako żołnierz i podoficer w oddziałach: Langiewicza, Oksińskiego, Chmieleńskiego i Bosaka. Walczył w bitwach pod Małogoszczem (ranny), Chrobrzem, Grochowiskami, Koniecpolem, Przedborzem, Dobromierzem, Janowem i Obiechowem (ranny). Po wyleczeniu uczestniczył w bitwach pod Ciernem i Czerncą (Czermnem?). Ponownie ranny, po rekonwalescencji walczył pod Ociesękami. W lasach świętokrzyskich raniony i wzięty do niewoli, został skazany na 12 lat ciężkich robót i wywieziony na Syberię. 26 VII 1898 r. przyjęty do Przytuliska Weteranów 1863 r. w Krakowie, które opuścił samowolnie w październiku tego samego roku.

Jodłowski Stanisław, ur. w 1844 r. w Białej w Królestwie Polskim. Służył jako szeregowiec w oddziałach J. Grekowicza, T. Cieszkowskiego i J. Oksińskiego. Walczył w lasach radomszczańskich, pod Radoszewicami, Działoszycami, Koniecpolem i Przedborzem. Po powstaniu pracował jako inżynier.

Kendzierski Stanisław (1841-1919), ur. w Koniecpolu. Jako podporucznik walczył pod dowództwem Langiewicza. Brał udział w bitwach pod Chrobrzem i Grochowiskami. Wyemigrował do Paryża, do kraju nie wrócił (J. Maliszewski, Powstanie Styczniowe : notatki biograficzne uczestników : z oryginalnemi ilustracjami, Warszawa, 1932).

Kinel Ignacy (1844-1924), ur. w Piotrkowie, uczeń Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego w Puławach. Służył w oddziałach Zdanowicza i Cieszkowskiego, jako porucznik w oddziale Oksińskiego, a następnie był samodzielnym dowódcą małego oddziału partyzanckiego w pow. piotrkowskim. Walczył pod Lelowem, Łazami, Borzęcinem, Koniecpolem, Przedborzem, Trzepnicą i Dłutowem (tam ranny). W 1864 r. aresztowany przez władze austriackie w Krakowie. Wypuszczony na wolność za poręczeniem. Po powstaniu był starszym inżynierem dróg krajowych we Lwowie.

Kłodawski Teodor Leopold (1842-1915), s. Stanisława i Agnieszki z Nowińskich, ur. 1 XI 1842 r. w Gartatowicach, służył w oddziale J. Oksińskiego, walczył m. in. pod Koniecpolem. Po rozwiązaniu oddziału przeszedł pod komendę Z. Chmieleńskiego. Uczestniczył w bitwach: w Rudnikach, pod Seceminem, Mełchowem, Przedborzem, Ciernem, Oksą, Ociesękami i Bodzechowem. Następnie wszedł do zgrupowania wojsk gen. J. Bosaka. Pod dowództwem Topora wziął udział w nieudanym szturmie na Opatów (21 II 1864). Dosłużył stopnia podporucznika. Ujęty z bronią w ręku pod Małogoszczem, więziony w Kielcach i skazany na 6 lat katorgi, a następnie na dożywotnie osiedlenie na Syberii. Pracował początkowo na terenie nieczynnej kopalni srebra w Kincu, następnie budował drogi nad Bajkałem. Po czterech latach, po amnestii, darowano mu pozostałe 2 lata katorgi. Osiedlony w rejonie rzeki Angary. Po kilku latach otrzymał zezwolenie na zamieszkanie w Irkucku. Wykonywał różne prace: jako parobek, pływał na statkach, w handlu. W 1887 r. pozwolono mu na powrót do kraju. Początkowo mieszkał w Warszawie, następnie w Kielcach. Ożenił się z córką znanego kupca Marią Degelman, później prowadził przejętą od teścia firmę. Wybrany dyrektorem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i członkiem Rady Miejskiej w Kielcach. Zm. 24 VII 1915 r., pochowany w rodzinnym grobowcu Degelmanów na Cmentarzu Starym w Kielcach (Teodor Kłodawski, https://ochb.pl/?p=377).

Kolasiński Władysław (1843-1863), ur. w Sieradzu, aplikant biura naczelnika powiatu. Służył w oddziale Oksińskiego, brał udział w bitwach: w Opatówku, pod Kuźnicą Grabowską, Wygiełzowem, Brodnią, Rychłocicami i Koniecpolem, następnie w oddziale E. Taczanowskiego uczestniczył w bitwach pod Złoczewem, Sędziejowicami i Kruszyną, później w oddziale straży narodowej Powickiego. Poległ pod Szadkiem w październiku 1863 r.

Lüttich Aleksander (1842-1893), dowódca powstańczy, pod Koniecpolem dowodził oddziałem kawalerii. (patrz więcej: Chorzenice).

Makaj Władysław, s. Antoniego, ur. ok. 1832 r., szlachcic, poch. z Koniecpola. Członek oddziału Tomasza Krysińskiego, został schwytany przez włościan w Kietlinie 21 I 1863 r., wyrokiem Sądu Wojennego w Piotrkowie skazany na karę śmierci. Decyzją Naczelnika Królestwa pozbawiony szlachectwa oraz oddany do służby wojskowej w korpusach syberyjskich (wcielony 10 V 1863).

Maliszewski (Maleszewski), początkowo rotmistrz w oddziale J. Oksińskiego, brał udział w bitwie pod Rychłocicami (8 V 1863), odznaczył się pod Koniecpolem (25 V 1863), następnie jako major dowodził 2. szwadronem 2. pułku ułanów w oddziale E. Taczanowskiego, walczył pod Kruszyną.

Mikulski, dowódca półszwadronu w oddziale Oksińskiego.

Miziurski Ludwik, kancelista magistratu Koniecpola. Aresztowany 20 III 1864 r. przez Naczelnika Wojennego Oddziału Koniecpolskiego i odesłany do więzienia w Kielcach. Uwolniony po miesiącu śledztwa. 12 IV podjął ponownie obowiązki urzędnicze.

Mosłoński Romuald, s. Macieja, ur. ok. 1846 r., szlachcic, poch. z Koniecpola, wzięty do niewoli w boju 2 X 1863 r. w pow. mławskim, wysłany w głąb Rosji.

Nowakowski Władysław Piotr (1843-1863), s. Aleksandra, ur. 28 VI 1843 r. w Koniecpolu, powstaniec, prawdopodobnie został ranny w bitwie pod Panasówką (3 IX 1863), zm. w Zwierzyńcu 26 IX 1863 r. (AD Kielce, Koniecpol, akt ur. 54/1843; AP Zamość, Księga zgonów par. Szczebrzeszyn, akt 230/1863; https://genealogia.okiem.pl/powstanies/index.php?inne_pole=Koniecpo).

Płachszyński(?) Franciszek, s. Augusta, ur. ok. 1843 r., mieszczanin, poch. z Koniecpola. Wzięty do niewoli na terenie gub. radomskiej. Decyzją Naczelnika Wojennego Oddziału Radomskiego 20 VIII 1863 r. siłą wcielony do armii carskiej.

Ryll Julian (ok. 1833-1917), początkowo służył w oddziale Oksińskiego, brał udział w bitwach: pod Rychłocicami, Koniecpolem, Przedborzem, Trzepnicą i Skotnikami. Przeniesiony do kawalerii dowodzonej przez Taczanowskiego, walczył w Złoczewie, Sędziejewicach, pod Kruszyną. Następnie przeszedł do żandarmerii i uczestniczył w potyczkach oddziału kapitana Kincla w Dłutowie i kapitana Michalskiego w Kurzelowie, Łągach(?) i Rogowcu. Zmarł w Piotrkowie.

Serednicki (Szrednicki) Nandor lub Ferdynand, ps. Ferdynand Otto, Tadeusz (ok. 1845-1910) – prawdopodobnie nazwisko, którym się posługiwał po powstaniu było fałszywe. Rodzina twierdziła, że ukrywał swoją prawdziwą tożsamość. Według jego opowieści urodził się w Sarnowie w pow. łęczyckim, był słuchaczem Szkoły Głównej w Warszawie, służył jako porucznik w oddziałach Strojnowskiego, Łakińskiego, Oksińskiego (w batalionie majora Bogusławskiego) i Bosaka. Miał walczyć pod Bolimowem, Hutą Krzeszowską, Kowalą, Koniecpolem, Przedborzem, Opatowem, Kunowem, Brodami, Cisowem, Grabowcem, Bodzechowem i ponownie pod Opatowem. Zm. we Lwowie.

 

Sękowski Stanisław (1849-1920), s. Jakuba, ur. 21 IV 1849 r. w Radomsku. Brał udział w walkach pod Koniecpolem i Chełmem (patrz więcej: Radomsko).

Sikorski, podoficer (furier) w oddziale sformowanym w lipcu 1863 r. w Radomszczańskiem, syn poczthaltera z Koniecpola (Teofila?), później w brygadzie Taczanowskiego.

Skalska Amelia, służyła w oddziale Oksińskiego pod nazwiskiem Aleksander Kwiat, brała udział w potyczkach pod Koniecpolem (25 V 1863) i Przedborzem (25 VI 1863). Po rozwiązaniu oddziału przedostała się do Galicji.

Sobolewski Feliks, ur. w 1845 r. w Piotrkowie, handlowiec. Służył w partiach: Oksińskiego, Lütticha, Skaznieckiego(?) i Zamrzyckiego (Zambrzyckiego?). Po rozbiciu plutonu Zamrzyckiego objął dowództwo nad pozostałym oddziałem. Brał udział w bitwach: pod Rychłocicami, Koniecpolem, Przedborzem i Kruszyną. Został ranny. Po powstaniu pod nadzorem policji.

Sołtysek Jan, s. Pawła (ok. 1846-1866), poch. z okolic Krakowa. Wzięty do niewoli niedaleko Koniecpola, skazany na 2 lata w rocie aresztanckiej, zm. 9 III 1866 r. w gub. permskiej.

Starzeński alias Wilusz Juliusz, ps. Delacroix, de la Croix, Krzyżanowski. Dowódca oddziału powstańczego, naczelnik powstańczy woj. płockiego. Wziął udział w potyczkach pod Wąsoszem (23 IV 1863), pod Popowem koło Myszkowa. Wymieniany w niektórych źródłach jako uczestnik bitwy pod Rychłocicami (8 V 1863) i Koniecpolem (25 V 1863). W styczniu 1864 r. naczelnik powiatów przasnyskiego, pułtuskiego i ostrołęckiego w stopniu podpułkownika. Uciekł do Prus.

Statler (Sztatler) Kazimierz, pracownik majątku Potockich w Chrząstowie koło Koniecpola, naczelnik powstania w tamtejszym okręgu.

Stępkowski Andrzej, ur. w 1841 r. w Koniecpolu, zm. przed 1919 r., żona: Zofia, w powstaniu służył jako szeregowy (https://genealogia.okiem.pl/powstanies/index.php?inne_pole=koniecpol&str=2).

Strzelecki Antoni, ur. ok. 1845 r., mieszczanin, poch. z Koniecpola. Wzięty do niewoli koło wsi Oksa, sądzony we Włodzimierzu, skazany na pozbawienie praw i roty aresztanckie na Syberii, odesłany 29 XI 1863 r.

Szczęsny, ps. Grzmot. Prawdopodobnie służył w oddziale Oksińskiego i m. in. walczył pod Koniecpolem. Wspomnienia, które opublikował w 1917 r. zawierają liczne błędy i ewidentne zmyślenia.

Szwartz, podoficer pruski, instruktor kompanii w oddziale J. Oksińskiego.

Szyndler Jan, s. Jana, ur. ok. 1836 r., mieszczanin z Koniecpola. Członek oddziału Tomasza Krysińskiego. Został schwytany przez włościan w Kietlinie 21 I 1863 r. Wyrokiem Sądu Wojennego w Piotrkowie skazany na karę śmierci. Decyzją Naczelnika Królestwa pozbawiony szlachectwa i skierowany do wojska w oddalone korpusy cesarstwa, wcielony do armii 3 V 1863 r.

Śladkowski Ignacy, s. Walentego, ur. ok. 1843 r., szlachcic, poch. ze wsi Zagacie. Wzięty do niewoli na terenie gub. radomskiej, za udział w powstaniu 20 VIII 1863 r. przymusowo wcielony do wojska.

Tomaszewski Konrad, uczestniczył w potyczkach: w Płocku (23 I 1863), Gielniowie (22 IV 1863), Przysusze (27 IV 1863), Wodzisławiu (6 V 1863), Koniecpolu (25 V 1863), Skalbmierzu (30 V 1863), Przysusze (13 VI 1863), Górach (18 VI 1863), Przedborzu (25 VI 1863). Poległ w walce.

Walewski Wincenty h. Collona (1841-1896), właściciel wsi Stróża i majątku Wola Wydrzyna. Walczył m. in. pod Koniecpolem (patrz więcej: Sulmierzyce).

Weirich Władysław, ur. w 1841 r. w Górze Puławskiej, przemysłowiec. W organizacji narodowej pełnił funkcję setnika. Służył jako szeregowiec w oddziałach Zdanowicza, Langiewicza, Czachowskiego i Oksińskiego. Walczył pod Lubartowem, Kazimierzem, Słupczą, Staszowem, Małogoszczem, Skałą, Grochowiskami, Iłżą, Stefankowem, Koniecpolem, Przedborzem. Ranny pod Lubartowem i Słupczą. Po powstaniu rządca szpitala w Przemyślu.

Widera Albin, szlachcic, poch. z Koniecpola, woźny Warszawskiego Rządowego Trybunału, oskarżony o zatajenie przed władzami informacji o spisku, skazany na osiedlenie na Syberii.

Wolski Józef, ur. w 1845 r. w majątku Pilichowice (pow. opoczyński), poch. z rodziny ziemiańskiej, uczeń gimnazjum. Początkowo pomagał w sprowadzania broni z zagranicy. Następnie walczył w oddziałach Cieszkowskiego, Oksińskiego i Lütticha. Brał udział w bitwach pod Koniecpolem i Przedborzem. Po rozbiciu partii Oksińskiego ukrywał się. Od 1916 r. pracował jako sekretarz, a potem wiceprezes Stowarzyszenia Pomocy Wzajemnej Uczestników Powstania. Mieszkał w Warszawie.

Zawadzki Hipolit (1820-1863), major, dowódca oddziału powstańczego, który został rozbity 21 IV 1863 r. w potyczkach pod Czermnem i Lipą. Ranny dostał się do niewoli i zm. 7 V 1863 r., spoczywa w krypcie kościoła w Koniecpolu.

Żelichowski Franciszek, ur. w 1838 r. w Skawinie, czeladnik szewski. W powstaniu służył jako szeregowiec w strzelcach u Langiewicza, Ciężkowskiego (raczej: Cieszkowskiego), Pióro. Następnie pod Czachowskim do bitwy pod Stefankowem ( tu lekko ranny kulą w prawą nogę). Leczył się w szpitalu w Niekłaniu pod Szydłowcem. Później wstąpił do oddziału Oksińskiego i walczył pod Koniecpolem. Następnie pod Teterą. Aresztowany 15 sierpnia przez Austriaków i skazany w Krakowie na ciężkie więzienie w kajdanach. 19 IX 1890 r. wstąpił do Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Polskiego 1863/64r. Był wówczas czeladnikiem szewskim w Krakowie, żonaty, bezdzietny, wyznania rzymsko-katolickiego (https://genealogia.okiem.pl/powstanies/index.php?inne_pole=koniecpol&str=2).