Radomsko

W przededniu powstania

Korzystając z chwilowej uległości władz rosyjskich społeczeństwo Radomska postanowiło uczcić pamięć po zabitych demonstrantach w Warszawie. Pomimo zakazu na ich cześć wystawiono na placu przy klasztorze franciszkanów duży dębowy krzyż, który uroczyście poświęcono 30 IX 1861 r. – w dniu wyborów do Rady Powiatu Piotrkowskiego. Zarówno ta uroczystość, jak i wybory przebiegły bez zakłóceń. Z okręgu radomszczańskiego do liczącej 19 osób rady wybrano 7 członków: Bolesława Gołębowskiego, Edwarda Biedrzyckiego, Leopolda Cieleckiego, Józefa Kołaczkowskiego, Józefa Zielonkę, ks. Wincentego Gajewskiego i ks. Michała Nowakowskiego. Wyłoniono również ich zastępców: Abrahama Böhma, Władysława Siemieńskiego, Izydora Czarnomskiego, Leona Siemieńskiego, Stanisława Krompoltza, Franciszka Zbijewskiego i Jana Szymańskiego (kilku spośród radnych i zastępców przystąpiło później do powstania). Wkrótce po poświęceniu krzyża władze 7 XI 1861 r. zatrzymały i przewiozły do Piotrkowa na przesłuchanie proboszcza parafii w Radomsku ks. Wincentego Gajewskiego i organistę kościoła św. Lamberta. Nie wiadomo jakie zarzuty im postawiono – sprawa mogła dotyczyć śpiewu zakazanych pieśni. Prasa donosiła również o aresztowaniu burmistrza Kalinowskiego. Aż do lutego 1862 r. w Radomsku panował względny spokój. 1 lutego 1862 r. do miasta wkroczyły trzy roty pułku witebskiego na czele z majorem Jakowlewem. Dwie roty rozlokowano w mieście, a jedna otoczyła teren klasztoru. Na rozkaz majora próbowano zmusić miejscowych policjantów (prawdopodobnie: Faustyna Skotnickiego, Rafała Budzowskiego i Leopolda Gębarskiego) do zniszczenia krzyża postawionego na pamiątkę śmierci demonstrantów w Warszawie. Kiedy ci odmówili, major nakazał swoim żołnierzom rąbać krzyż. Zerwano obraz Najświętszej Maryi Panny, który upadł i przełamał się na pół. Następnie obraz ten prowizorycznie przybito do krzyża, a sam krzyż pomalowano czerwoną farbą. Wszystkiemu przyglądali się bezsilnie mieszkańcy. Wieść o zbezczeszczeniu krzyża odbiła się szerokim echem po kraju, a korespondencje na ten temat wydrukowały gazety w Poznaniu i Krakowie.

„Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego” 1862, nr 35, s. 1

Krzyż poświęcony poległym w Warszawie demonstrantom po renowacji z 2013 r., stan w 2020 r. (fot. G. Mieczyński)

Inskrypcja z błędną datą powstania krzyża umieszczona w 1960 r. (fot. G. Mieczyński)

W Radomszczańskiem odnotowano kilka przypadków aresztowania za podburzanie do buntu, m. in. na początku 1862 r. przez miesiąc więziono mieszkańca Radomska Wincentego Białkowskiego (ur. 10 III 1842 r. w Radomsku, syn woźnego sądu, szlachcic). Do miast prowincjonalnych kierowano coraz więcej wojska, co wiązało się z koniecznością zapewnienia żołnierzom kwater. W grudniu 1861 r. dzienniki poznańskie i galicyjskie podały informację, że w Radomsku planowano zająć w tym celu aż 40 domów. Aby tego uniknąć mieszkańcy mieli zdecydować się na budowę koszar.

Niewiele wiadomo o działalności konspiracyjnej i przygotowaniach powstania w mieście. O współpracy z radomszczańskimi działaczami niepodległościowymi wspominał piotrkowianin Zbigniew Chądzyński, niestety, nie przytoczył żadnych szczegółów: (…) Stopniowo zawiązało kółko nasze bliższe stosunki z Wieluniem, Radomskiem, Częstochową, Opocznem, Łęczycą, Zgierzem i w innych miastach, ma się rozumieć stosunki nam tylko wiadome. W każdym z tych miast powstało miejscowe narodowe kółko, w odpowiedni miejscowym potrzebom sposób zorganizowane, które to kółko później Komitet Centralny pod swoją władzę zagarnął. W Radomsku jednym ze spiskowców miał być Feliks Fabiani – jest to jednak informacja pochodząca z przekazów rodzinnych i nie została potwierdzona w innych źródłach.

Wybuch powstania przyspieszyła decyzja o brance do carskiej armii. Nie jest znana lista powołanych do wojska w okręgu radomszczańskim. Wiadomo, że w Radomsku jednym z rekrutów był Teodor Makarowski, znane są również nazwiska dwóch zbiegłych przed poborem i później poszukiwanych przez władze, byli to: Szczepański Hipolit (lat 24) i Klejman Jankiel (lat 29).

Próba zajęcia Radomska z 23 na 24 stycznia 1863 r.

Przygotowania powstańcze w województwie kaliskim były zapóźnione. Aż do 18 stycznia (ze względu na brak odpowiedniego kandydata) nie obsadzono stanowiska naczelnika wojennego województwa, dopiero wówczas wyznaczono na tę funkcję porucznika rosyjskiej armii służącego w witebskim pułku piechoty Józefa Grekowicza i jednocześnie nadano mu stopień pułkownika. Przygotowany w pośpiechu plan działań wojennych zakładający opanowanie trzech ważnych miast leżących wzdłuż Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej: Piotrkowa, Radomska i Częstochowy, ze względu na zbyt silną załogę rosyjską w Piotrkowie, trzeba było zmodyfikować. Przywódcy spiskowców, do których należeli: Adolf Stempowski (Stępowski, Stępkowski) ps. Bazylewski, por. Józef Grekowicz, ppor. Franciszek Francewicz, ppor. Trzciński, chor. Władysław Jerzy Rakowski i chor. Witold Odymowski (Udymowski), komisarz wojewódzki Gustaw Wasilewski oraz dymisjonowany junkier Edward Stawecki, zadecydowali na spotkaniu w Piotrkowie o zmianie celu pierwszego ataku. Wybrano Radomsko, w którym stacjonowała tylko jedna kompania piechoty pułku witebskiego licząca około 150 żołnierzy (przysłana w celu nadzorowania przebiegu branki) oraz 15 kozaków. Do formującego się w Rozprzy głównego oddziału wysłano rozkaz przejścia do lasów koło Kamieńska.

Nie wiadomo ilu ochotników dotarło na punkt zborny w Rozprzy, a następnie do lasów wokół Kamińska. Szacunki rosyjskie mówiły, że wszystkie połączone grupy liczyły około 300 osób (ta liczba została przyjęta przez znanego historyka powstania Walerego Przyborowskiego i cytowana w innych opracowaniach). Raport rosyjskiego urzędnika Mikołaja Pawliszczewa podawał liczbę 163 powstańców. Wśród nich z pewnością był oddział piotrkowski, w którym przeważała młodzież, w tym gimnazjalna (wg rektora gimnazjum w Piotrkowie w dn. 23 I 1863 r. na zajęciach było nieobecnych 57 uczniów), grupa kilkunastu górników z Panek pod dowództwem Huberta Dębskiego oraz ochotnicy z Częstochowy (co najmniej 40) i Wielunia. O pozostałych, w tym ewentualnych mieszkańcach Radomska, nic nie wiadomo. Większość powstańców była zziębnięta i zmęczona. Pochodzili z różnych stron, nieraz odległych, a marsz dodatkowo utrudniał padający drobny deszcz. 23 stycznia przybył wraz z ochotnikami z Częstochowy J. Grekowicz, który po objęciu komendy nad całością oddziału dokonał jego przeglądu i podzielił go na trzy formacje wg rodzaju posiadanej broni. Do strzelców wcielono wszystkich mających broń palną (najczęściej myśliwską), było ich około 40. Z osób, dla których wystarczyło osadzonych na sztorc kos zabranych z Piotrkowa utworzono oddział kosynierów. Resztę uzbrojoną w noże, siekiery i wycięte w lesie drągi nazwano pionierami i obiecano im karabiny, które zostaną zdobyte w Radomsku. Oddział sformowano w kolumny i nieco przećwiczono w musztrze.

W tym samym dniu powstańcy wkroczyli do Kamieńska, gdzie odbyła się ceremonia przybicia do drzewca sztandaru z wyobrażeniem Orła i Pogoni oraz nadania go oddziałowi. Ochotników pobłogosławił ksiądz i odczytano Manifest Rządu Narodowego o uwłaszczeniu chłopów (patrz więcej: Kamieńsk). Następnie oddział rozmontował w okolicach Gorzkowic fragment torów. Zerwano również łączność pomiędzy Radomskiem a Piotrkowem niszcząc linię telegraficzną. Prawdopodobnie powstańcy zaplanowali też odcięcie Radomska od strony Częstochowy poprzez zniszczenie mostu na Warcie, ale grupa dywersyjna za to odpowiedzialna nie wykonała zadania. Według przekazów rodzinnych jednym z powstańców mających dokonać zniszczenia mostu miał być Feliks Fabiani, który nie doczekał się przyjścia pozostałych spiskowców.

Oddział ruszył w kierunku Radomska. Jego wartość bojowa była nikła, z czego z pewnością zdawali sobie sprawę oficerowie. Jednak czasu na jakiekolwiek szkolenie do walki nie było. Jedyną szansę na sukces dawał atak z zaskoczenia. Grekowicz zdecydowany był podjąć to ryzyko. Chcąc się upewnić, że Rosjanie niczego nie podejrzewają, wysłał na rekonesans do miasta ppor. Ryszarda Rząśnickiego. Ten dobrze znał jednego z oficerów stacjonującej w Radomsku 1. strzeleckiej kompanii 27. witebskiego pułku piechoty ppor. Lubickiego (poznali się wcześniej, kiedy Rząśnicki służył w tej samej jednostce). Odwiedził go pod pretekstem przyjazdu na mające się odbyć w okolicach polowanie. W przyjacielskiej rozmowie przy herbacie wypytywał o sytuację w mieście. Ponadto próbował przekonać Lubickiego, że rozkazy nakazujące utrzymywanie zwiększonej czujności w wojsku wydano niepotrzebnie. Stwierdziwszy, że wszędzie panuje spokój, a dowódca kompanii udał się w sprawach służbowych do Częstochowy, Rząśnicki wrócił do oddziału i zdał raport Grekowiczowi. Wydawało się, że okoliczności spiskowcom sprzyjają.

Zastępujący dowódcę kompanii Lubicki, być może podejrzewając coś, nie powiedział Rząśnickiemu wszystkiego. A z pewnością wiedział już o aresztowaniu oddziałku ochotników z Maluszyna pod dowództwem Tomasza Krysińskiego, który chciał dotrzeć na punkt zborny (patrz więcej: Maluszyn).

Zapewne to właśnie o tym wydarzeniu informował „Dziennik Powszechny” 26 stycznia: W gubernji Warszawskiej banda uzbrojona skierowała się ku Radomsku z 10 na 11 (22 na 23) b. m. w zamiarze atakowania stojącej tam kompanji pułku Witebskiego. Dowódca kompanji przysłał z Radomska 7-u uzbrojonych buntowników przytrzymanych przez włościan.

Ujęcie przez Rosjan oddziału Tomasza Krysińskiego jeszcze przed atakiem głównych sił powstańczych na Radomsko mogło mieć poważne konsekwencje. Nie wiadomo czego udało im się dowiedzieć od więźniów, ale już sam fakt pojawienia się uzbrojonego oddziału musiał wzmóc czujność radomszczańskiego garnizonu. Możliwe, że wyjazd dowódcy kompanii do Częstochowy miał właśnie związek z tą sprawą.

W trakcie marszu oddziału Grekowicza na Radomsko doszło również do incydentu, który miał decydujące znaczenie dla powodzenia całej akcji. Powstańcy aresztowali niejakiego Sabaczyńskiego (a raczej: Stanisława Sobocińskiego, s. Jakuba i Katarzyny, ur. ok. 1815 r. w Wielkim Księstwie Poznańskim, urlopowanego żołnierza armii rosyjskiej, zamieszkałego w Piotrkowie) – dymisjonowanego podoficera pułku litewskiego lejb-gwardii, który roznosił pocztę sądową. Więzień wykorzystując zapadające ciemności zdołał uciec, dotarł do Radomska przed powstańcami i ostrzegł Rosjan. Ze wspomnień jednego z oficerów pułku witebskiego (nie będącego jednak naocznym świadkiem wydarzeń) wynika, że wówczas Lubicki spodziewając się znacznych sił przeciwnika wysłał do Częstochowy kozaka z prośbą o wsparcie (dotarł on do Częstochowy nad ranem 24 stycznia). Następnie wyprowadził kompanię z miasta i ulokował ją za murami cmentarza. Zamierzał się bronić, a w przypadku przeważających sił powstańczych wycofywać w kierunku Częstochowy. Kompania spędziła całą noc na cmentarzu i ponownie weszła do miasta dopiero nad ranem. Relacja ta w zasadzie pokrywa się z treścią pierwszego komunikatu prasowego o wydarzeniach w Radomsku, który ukazał się 27 stycznia w „Dzienniku Powszechnym” i został przedrukowany w innych gazetach. Fakt opuszczenia przez kompanię koszar i jej skoncentrowanie na cmentarzu potwierdzają wszystkie znane wspomnienia i opracowania historyczne.

Oddział dowodzony przez Grekowicza wszedł do miasta w nocy z 23 na 24 stycznia. Z pewnością było to już po północy – według polskiej relacji przed godz. 2, rosyjskiej przed godz. 4. Relacje i opracowania historyczne dotyczące samego przebiegu napadu są często sprzeczne. Oddział prawdopodobnie zmierzał do miasta nie drogą, lecz torami kolejowymi. Zasadnicze siły powstańców poprzedzone 15-osobową awangardą przeszły obok Hotelu Krakowskiego, następnie wzdłuż dzisiejszej ulicy Kościuszki. Mijając klasztor awangarda skierowała się w lewo w kierunku koszar, które znajdowały się na Bugaju. Jej celem miało być spalenie koszar i stajni kozaków oraz rozbrojenie bądź zlikwidowanie załogi. Zastanawiające jest, dlaczego do tak ważnego zadania wydzielono tak małą grupę – możliwe, że jej członkowie byli najlepiej uzbrojeni i wyćwiczeni. Pozostali skierowali się na rynek. Powstańcy otoczyli koszary i dwukrotnie oddali salwę w okna budynku. Nie widząc żadnej reakcji wtargnęli do środka, ale nikogo nie zastali. Zdezorientowani, nie wiedząc, gdzie są Rosjanie, udali się w kierunku rynku w celu połączenia się z resztą oddziału. Zbliżając się do ratusza zostali pomyłkowo ostrzelani przez swoich. Według relacji spisanej przez anonimowego nauczyciela nikt wówczas nie zginął. Inaczej twierdził Walery Karwasiński, który prawdopodobnie korzystał ze wspomnień uczestnika napadu Władysława Dołęgi Otockiego i podał nawet nazwisko zabitego – Marcelego Jaroszyńskiego.

Wersji dalszych wydarzeń jest kilka. W dwóch rosyjskich relacjach (pierwszą opublikowano już w 1865 r., drugą – wspomnienia rosyjskiego oficera z pułku witebskiego – w 1867 r.) podano, że Polacy wiążąc opuszczenie koszar przez wojsko z ucieczką Sabaczyńskiego zaczęli podejrzewać zasadzkę. Zdezorientowani i wystraszeni uciekli na odgłos zbliżającego się patrolu kozackiego. W. Przyborowski, choć znał obie relacje i wykorzystał je w swej pracy, takiego powodu rozproszenia oddziału nie uznał za wiarygodny. Skłaniał się do ustaleń rosyjskiego historyka S. Gesketa (właśc. Hesketa) i przytoczył w skrócie opis wydarzeń w Radomsku z jego dzieła. Powstańcy rozeszli się poszukując nieprzyjaciela. W jednym z domów znaleźli wojskowego piekarza, którego zastrzelili. Następnie większość powstańców zebrała się na rynku krzycząc i strzelając na wiwat. Dotarły też do nich pierwsze niepokojące wiadomości, że wojsko ukryło się za cmentarzem, co mogło oznaczać zasadzkę. Nie wiedzieli, że nie wszyscy Rosjanie opuścili miasto, ponieważ rozkaz nie dotarł do kilku szeregowców kompanii piechoty oraz paru kozaków i żandarmów. Podoficer [Franciszek] Najmowicz wraz z dwoma innymi żandarmami oraz dwoma kozakami, wykorzystując ciemność i ogólne zamieszanie, zdołał ukryć się w ratuszu. Widząc, że na rynku zbiera się coraz więcej ludzi, a chcąc przebić się przez powstańców, wybiegli na zewnątrz z szablami w dłoniach z okrzykiem: Ratujcie się, wojsko idzie! Powstańcy w panice rzucili się do ucieczki. Część pochowała się w domach, inni udali się do pobliskich lasów.

Podobny opis starcia w Radomsku, sporządzony na podstawie rozkazów i raportów dowódcy pułku pułkownika Alenicza, znajduje się w opracowaniu dotyczącym historii bojowej pułku witebskiego i w zasadniczych kwestiach nie różni się od innych rosyjskich źródeł, uzupełnia je o imię i nazwisko poległego wojskowego piekarza – Andrieja Kuznina. W spisach bitew i potyczek pułku starcie w Radomsku nie jest uwzględnione, co jest zrozumiałe, skoro żołnierze pułku nie brali w nim udziału.

Powstaniec Jan Szubert, który znał przebieg wydarzeń z opowieści świadków, nie przedstawił żadnego konkretnego powodu porażki Polaków: [Rosjanie] Uprzedzeni widocznie o zbliżaniu się partyzantów, ukryli się na cmentarzu gotowi do walki, nie pozostawiwszy w koszarach ani jednego żołnierza i nic literalnie, co by godnym było do zabrania. Zaczęło dnieć, tym strwożeni młodzi, niedoświadczeni i nieuprzedzeni, zamiast uciekać za innymi do lasów, pochowali się po domach, z których ich wyłowiono i osadzono w jakimś budynku.

Jedna z wersji wydarzeń zakłada, że Polacy wpadli w zastawioną pułapkę. Przekonany o tym był autor artykułu opublikowanego w 1925 r. w „Gazecie Radomskowskiej”. Twierdził, że Rosjanie ukryli się nie tylko za cmentarzem katolickim, ale i żydowskim oraz za przejazdem kolejowym na ul. Częstochowskiej (dziś: Piłsudskiego). Powstańcy swobodnie rozlokowali się na rynku, gdzie tutejsi obywatele suto i szczerze ugaszczali bohaterów. Wtem na sygnał trąbki ulicami Przedborską, Strzałkowską i Częstochowską na rynek wpadli Moskale, co spowodowało ogólną panikę. Powielono tę informację w gazecie w roku 1938.

O zastawionej na powstańców pułapce pisał też w swych wspomnieniach uczestnik napadu – nauczyciel z Piotrkowa. Twierdził, że rosyjscy strzelcy zajęli strategiczne punkty: wieże kościoła i ratusza oraz okna niektórych domów mieszkalnych, skąd rozpoczęli ostrzał zebranych na rynku powstańców. U wylotów dwóch ulic w rynku pojawiali się kozacy, którzy po oddaniu strzałów wycofywali się. Rezerwa rosyjska stała za cmentarzem, część żołnierzy ukryto za murem klasztornym. Powstańcy mieli spędzić pod ostrzałem półtorej godziny, ale ogień prowadzony nocą był raczej niecelny. Nie wiedząc, skąd padają strzały, nie mogli skutecznie się bronić. Zaatakowali przy użyciu kosynierów odwach (areszt), ale znaleźli tam tylko jednego bezbronnego żołnierza, którego zabito. Widząc, że zaczyna świtać i nie mając wystarczających sił do walki z regularnym wojskiem postanowili zabrać rannych i wycofać się. Rozkaz odwrotu prawdopodobnie nie dotarł do wszystkich, ponadto oddział został ponownie ostrzelany przez Rosjan znajdujących się koło klasztoru. Wielu powstańców opanował strach, część starała się ukryć po domach, część rozbiegła się już za miastem po lesie. W ogólnym chaosie nawet niektórzy oficerowie odłączyli się od oddziału. Ci, którzy zachowali spokój zdołali pod dowództwem Grekowicza wydostać się z miasta, a następnie dotrzeć w okolice Ojcowa, gdzie połączyli się z oddziałem Apolinarego Kurowskiego. Według tej relacji jeden powstaniec został zabity a 9 odniosło ranny – wszyscy byli uczniami gimnazjum. Wśród rannych z pewnością był Adolf Zawadzki, który zmarł 1 VIII 1863 r. „Gazeta Radomskowska” w 1927 r. podała, że Zawadzki miał zostać ugodzony kulą przez strzelającego z okna żandarma o nazwisku Jakuta. Jednak wiarygodność tej informacji jest wątpliwa. Wydaje się niemożliwe, aby w ogólnym rozgardiaszu, wśród panujących ciemności i strzelaniny, ktoś mógł zauważyć, skąd padł ten konkretny strzał. W 1935 r. Józef Jaworski w swoim artykule twierdził ponadto, że Adolf Zawadzki był dowódcą oddziału młodzieży gimnazjalnej. Informację tę należy traktować jako element tworzącej się swoistej legendy, uzupełnianej o kolejne szczegóły.

Wszyscy historycy zajmujący się wydarzeniami styczniowymi w Radomsku podają, że Rosjanie zostali ostrzeżeni przed atakiem, nie są jednak zgodni co do tego, czy na powstańców zastawiono zasadzkę. Do publicznej polemiki między innymi na ten temat doszło w 1988 r. między profesorem Ryszardem Szwedem a Wojciechem Jaworskim na łamach „Tygodnika Piotrkowskiego”. Profesor uznał za mało prawdopodobne, aby pięciu Rosjan mogło doprowadzić do rozproszenia dość dużego oddziału powstańców. Jednak trzeba pamiętać, że nie było to karne i wyćwiczone wojsko, lecz bardzo słabo uzbrojona grupa ochotników, złożona w dużej części z kilkunastoletnich gimnazjalistów, a przecież podobne zdarzenie miało już miejsce w czasie zbiórki w Piotrkowie. Żaden ze zwolenników teorii o przygotowanej pułapce nie wyjaśnia, dlaczego Rosjanie mieliby później ukrywać ten fakt – przecież świadczyłoby to o sprycie i umiejętności oceny sytuacji oficera Lubickiego. Natomiast asekuracyjne ukrycie się za murem cmentarnym mogło być przez niektórych uznane za przejaw tchórzostwa. Definitywnie rozstrzygnąć tej kwestii prawdopodobnie już się nie uda. Zagadkę mogłaby pomóc rozwiązać relacja Feliksa Fabianiego (przełożonego pensji męskiej), która znajdowała się w zbiorach Edwarda Maliszewskiego – niestety zaginęła w czasie ostatniej wojny.

Od rana 24 stycznia kozacy, żandarmi i żołnierze kompanii pułku witebskiego przeszukiwali miasto wyłapując ukrywających się po domach powstańców. Źródła podają różną liczbę schwytanych, najczęściej informowano o 27, ale również 26, 48, a nawet 100. W trakcie tych działań żołnierze mieli zachowywać się w sposób bestialski i dopuścić się powieszenia jeńca. Potwierdzenie tego faktu znajduje się w korespondencjach „Czasu” i „Dziennika Poznańskiego”: Radomsk. Powstańców kilkunastu zabitych i rannych i jeden powieszony przez kozaków (…) oraz (…) kozactwo barbarzyńsko postępuje z jeńcami bijąc ich, a czasem mordując, jak to czynili pod Radomskiem, gdzie powiesili jeńca. Drastyczny opis zdarzenia przytoczyła „Gazeta Radomskowska” w 1925 r.: (…) jednego z powstańców moskale przyłapali w podwórzu przy ul. Przedborskiej 32 (gdzie obecnie dom Berka Landau) i bez pardonu powiesili na szczeblu drabiny opartej o szczyt dachu. Zastygłe zwłoki w pozycji wiszącej z gołą głową (a obok na ziemi leżał bochenek chleba w chusteczkę zawinięty) – mieszczanie zabrali i pochowali na cmentarzu, jednak w którem miejscu nie wiadomo. Nazwiska tego bojownika nie ustalono, twierdzono tylko, że jest nim nauczyciel z Koniecpola, który przybył na pieszo ówczesnej nocy do Radomska, by tu zaciągnąć się w szeregi powstańców. Dwóch innych moskale pocięli szablami, którzy na razie stracili przytomność i obroczeni krwią leżeli na ulicy Długiej [dziś: Fabianiego]. Moskale w mniemaniu, że zakatrupili swe ofiary przestali się pastwić i odeszli do koszar. Tymczasem mieszczanie zaopiekowali się powstańcami i w krótkim czasie wyleczyli ich z ran.

Na temat powieszonego w Radomsku więcej szczegółów znaleźć można w ogłoszeniu Sądu Policyi Prostej Okręgu Radomskiego, jakie ukazało się w „Dzienniku Urzędowym Gubernii Warszawskiej”. Podaje ono inne miejsce zdarzenia, prawdopodobne inicjały imienia i nazwiska denata, przemilcza natomiast sprawców morderstwa: W dniu 12/24 Stycznia r. b. w mieście Radomsku w podwórzu domu Nr. 61 przy ulicy Wieluńskiej położonego znaleziono powieszonego człowieka płci męzkiei, wzrostu stóp 5 cali 4, tuszy ciała dobrej, lat około 20 mieć mogącego,włosów ciemno-blond, oczu siwych, nosa długiego, twarzy ściągłej, bez zarostu; był ubrany w surdut z sukna ciemnozielonego, podbity szopami staremi, dwie kamizelki kortowe, jednę szaraczkową biało nakropioną z podszewką dymową czarną, drugą oliwkową w paski czerwone z podszewką popielatą dymową, spodnie sukienne czarne a pod temiż kortowe, gatki drelichowe w pasy czerwone, koszulę płócienną białą z zakładkami oznaczoną lit. W. D. Nr. 4 czerwonym jedwabiem wyszytemi, buty na nogach pasowe dobre, skarpetki bawełniane, unuczki płócienne, przy nim leżała furażerka z sukna czarnego z daszkiem skórzanym i chustka płócienna krwią cokolwiek powalana z literami czerwonym jedwabiem wyszytemi W. D. u 2, powieszony był na pasku rzemiennym od torby skórzanej podróżnej, która z innemi rzeczami w depozycie Sądowym się znajduje (…).

W księgach metrykalnych parafii radomszczańskiej znajduje się tylko jeden akt zgonu, który z dużym prawdopodobieństwem można przypisać powstańcowi. 24 I 1863 r. o godz. 6 rano zmarł w szpitalu mężczyzna lat ok. 20 o nieznanym pochodzeniu i nazwisku. Fakt zgonu w szpitalu wyklucza, aby akt ten dotyczył osoby powieszonej przez żołnierzy, raczej był to któryś z rannych – możliwe, że wspomniany wcześniej Marceli Jaroszyński. Mała liczba zabitych i rannych świadczy o braku intensywnych działań wojennych. Józef Kajetan Janowski (członek Rządu Narodowego) podał, że w Radomsku nawet bitki nie było.

Po wyłapaniu powstańców ukrywających się w prywatnych domach żołnierze rosyjscy udali się na stację kolejową, aby nie dopuścić do ewentualnego ataku na miasto przez jakiś oddział przybyły pociągiem. Nie dysponując wystarczającą liczbą żołnierzy, aby pozostawić jeńców pod silną strażą w mieście, postanowiono zabrać ich ze sobą. Na stacji kilku z pojmanych rozpoznało wśród oczekujących na pociąg, chcącego w ten sposób uciec z Radomska, chorążego Rakowskiego. Głośne pozdrowienia i tytułowanie go dowódcą doprowadziły do zainteresowania się sprawą przez strażników i aresztowania Rakowskiego. Ucieczka nie powiodła się również Francewiczowi. Wprawdzie bez kłopotów dotarł do Częstochowy, skąd prawdopodobnie chciał koleją dostać się za granicę. Na stacji został spostrzeżony przez junkra żandarmerii, co uniemożliwiło mu wyjazd. Postanowił stawić się do dowódcy pułku próbując wytłumaczyć swoją nieobecność wyjazdem na polowanie, lecz jego zeznania uznano za niewiarygodne. Następnego dnia sam przyznał się do udziału w spisku. Chorąży Witold Odymowski zjawił się w nocy z 24 na 25 stycznia w kwaterze podporucznika Tonkonogiego w Łęcznie, przyznał się do uczestniczenia w napadzie na Radomsko i wyraził skruchę. Poprosił o wysłanie do batalionu w Opocznie, na co początkowo zezwolono, ale później postanowiono go aresztować. Wszyscy trzej zostali skazani na rozstrzelanie. Wyrok wykonano 10 lutego (według innych źródeł 11 lutego) w Piotrkowie na cmentarzu żydowskim. Przebieg egzekucji opisała m. in. „Gazeta Radomskowska” w 1925 r. Jak podano, Rakowski nie zginął od razu, cierpienia skrócił mu strzałem z rewolweru jego wuj pułkownik Ostrowski. Dla zatarcia śladu po miejscu pochówku oficerów groby stratowała sotnia kozaków. Parę dni później (17 II) kilku mieszkańców Piotrkowa chciało przenieść zwłoki rozstrzelanych i godnie je pochować. Zostali zaskoczeni przy próbie wydobycia ciała Francewicza. Dwóch z nich: Stanisława Cicheckiego i Józefa Szczepanowskiego aresztowano, po czym obaj zostali zesłani na Syberię.

Pozostali oficerowie biorący udział w próbie zajęcia Radomska: Grekowicz, Rząśnicki i Trzciński ocaleli i brali później udział w dalszych walkach (Rząśnicki podobno też został aresztowany, ale udało mu się zbiec z więzienia w Piotrkowie). Jedyne pewne wiadomości o szeregowych powstańcach wziętych do niewoli w Radomsku dotyczą tych, którzy zostali skazani na karne wcielenie do carskiej armii. Taki los spotkał 10 z nich: Franciszka Berenjarskiego, Józefa Dyneckiego, Józefa Gruchalskiego, Kacpra Jaśkiewicza, Kazimierza Kaweckiego, Jana Kulińskiego, Władysława Nawrockiego, Henryka Pińko, Ignacego Różańskiego i Kacpra Szmigulskiego – wszyscy pochodzili spoza Radomska. Radomszczanie, jeśli nawet brali udział w napadzie, to zapewne ukryli się we własnych domach i z tego powodu Rosjanie nie mogli im nic udowodnić. W niektórych wspomnieniach pojawiają się informacje, że kilku jeńców zostało zesłanych na Syberię, wiadomości te jednak nie znajdują potwierdzenia w rosyjskich dokumentach. Znane są nazwiska sześciu aresztowanych gimnazjalistów z Piotrkowa, którzy najprawdopodobniej byli uczestnikami napadu na Radomsko, byli to: Ignacy Adamski, Jan Czapierzyński, Zygmunt Grabiński, Jan Jurczyk, Reinhold Krieger, Władysław Lewiński. M. Pawliszczew podawał, że w marcu 1863 r. dziewięciu sądzonych uczniów gimnazjum w Piotrkowie odesłano do dyspozycji władz szkolnych.

W okresie międzywojennym narodził się mit o tym, że pierwsze wystrzały powstania styczniowego wybrzmiały w Radomsku. Jego źródłem były prawdopodobnie wspomnienia Telesfora Mickiewicza, który twierdził, że słyszał o tym będąc na zesłaniu. Wiadomość tę chętnie podchwyciła i rozpropagowała lokalna, a nawet krajowa prasa, a kwestia ta od czasu do czasu pojawia się i dzisiaj, choć mit ten obalił już w 1939 r. na łamach „Gazety Radomskowskiej” Władysław Kołodziejski. Teoria ta miałaby sens, gdyby atak na miasto nastąpił w wyznaczonym przez Rząd Narodowy terminie wybuchu powstania, tj. w nocy z 22 na 23 stycznia. Pewne zamieszanie dotyczące ustalenia właściwej daty ataku na Radomsko mogły wnosić najwcześniejsze notatki prasowe z 1863 r., w których podano wiadomość o aresztowanych powstańcach mających zamiar zaatakować kompanię pułku witebskiego właśnie w nocy z 22 na 23 stycznia. Wzmianki te dotyczyły grupki powstańców pod dowództwem Krysińskiego, których aresztowano jeszcze zanim doszło do właściwego ataku. Wszystkie inne źródła podają jako datę próby opanowania Radomska noc z 23 na 24 stycznia. Z tego powodu pierwsze strzały powstania z pewnością nie tu miały miejsce. Atak był natomiast pierwszym wystąpieniem zbrojnym w woj. kaliskim. Porażka powstańców, choć np. w artykule W. Kołodziejskiego nazwana „haniebną ucieczką”, nie była też czymś wyjątkowym, przegraną zakończyło się większość tego typu działań na początku powstania.

Po nieudanej próbie opanowania miasta przez powstańców, Rosjanie starali się przede wszystkim ochronić linię kolejową. Obsadzili dworce w Radomsku i Piotrkowie. Nastąpiły utrudnienia w kursowaniu pociągów ze względu na uszkodzone tory (wzmianki o zniszczonych torach i mostach Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej pojawiały się w lutym dość często, ale na ich podstawie nie można określić jakiego konkretnie odcinka dotyczyły). W Radomszczańskiem było raczej spokojnie – ziemianie jeszcze nie przystąpili do powstania, włościanie byli przychylnie nastawieni do władzy. Korespondent „Czasu” twierdził, że 6 lutego w okolicach Radomska miała miejsce potyczka, po której oddział powstańców wycofał się w kierunku Przedborza. Nie podał jednak żadnych szczegółów – możliwe, że wiadomość dotyczyła powstańców E. Staweckiego (patrz: Kodrąb). Gubernator warszawski w swym raporcie z 13 lutego donosił margrabiemu Wielopolskiemu, że od wypadków styczniowych w powiatach piotrkowskim, warszawskim, łowickim i gostyńskim władze lokalne nie zgłosiły żadnych nowych przypadków pojawienia się band zbrojnych, a korespondencja i komunikacja kolejowa odbywały się bez zakłóceń. Brak wówczas znaczących działań partyzanckich z pewnością spowodowany był odejściem większości sił powstańczych w okolice Ojcowa, nie sprzyjała im również zimowa pogoda. W Radomsku w lutym stacjonowała 11. liniowa rota 13. biełozierskiego pułku piechoty pod dowództwem porucznika Szolca. Oddział ten 22 lutego (przetransportowany koleją) wziął udział w akcji przeciwko powstańcom, którzy przerwali linię kolejową w okolicach stacji Rokiciny. Powrócił do Radomska 26 lutego. W kolejnych miesiącach w mieście czasowo przebywały inne roty biełozierskiego pułku piechoty.

Zajęcie Radomska przez oddział Teodora Cieszkowskiego

W marcu 1863 r. dyktator powstania gen. Marian Langiewicz wysłał w Radomszczańskie z obozu w Goszczy niewielki (kadrowy) oddział dowodzony przez Teodora Cieszkowskiego. Cieszkowski dał się poznać ze swojej odwagi w czasie walk w Sosnowcu, miał jednak opinię oficera nierozważnego i niemającego należytej wiedzy wojskowej. Otrzymał zadanie stworzenia większej jednostki dezorganizującej funkcjonowanie Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej oraz prowadzenie innych działań dywersyjnych. Cieszkowski w swoim raporcie do władz powstańczych pisał, że przybył do Radoszewic i ze sformowanym tam oddziałem liczącym 20 ludzi jeszcze tego samego dnia wszedł do Radomska. Po akcji miał, jak się wyraził, wrócić do Małuszyna (Maluszyna). Tadeusz Olejnik w swoim dziele uznał, że w raporcie Cieszkowskiego mowa jest o Radoszewicach koło Osjakowa. Jest to możliwe, właścicielem tamtejszego majątku był Ludwik Niemojowski związany z organizacją powstańczą, co mogło ułatwić formowanie oddziału. Zastanawiające jest jednak użycie przez Cieszkowskiego zwrotu wróciłem do Małuszyna, bo przecież Radoszewice leżą po przeciwnej stronie Radomska niż Maluszyn. Możliwe, że w raporcie Cieszkowski pomylił się i źle zapisał nazwę wsi Radoszewnica leżącej między Koniecpolem a Maluszynem – gdyby wyruszał z okolic Radoszewnicy to zwrot wróciłem do Małuszyna byłby uzasadniony. Za taką interpretacją przemawia również fakt, że najbliższe drogi z Goszczy do Radomska wiodą przez Przyrów, Koniecpol lub Maluszyn. Ominięcie Radomska, dotarcie do Radoszewic i następnie do Radomska wymaga pokonania dodatkowo ponad 100 km. Ponadto w 1925 r. „Gazeta Radomskowska” podawała, że właśnie w lasach niedaleko Maluszyna organizowała się partia [Polikarpa] Krąkowskiego złożona z ochotników pochodzących z Radomszczańskiego. Choć w większości źródeł nie wymieniano imienia dowódcy, to z pewnością był nim major Polikarp Krąkowski – dzierżawca folwarku Borowiecko. Wiadomo, że jego oddział połączył się z Cieszkowskim przed napadem na Radomsko – najbardziej logicznym miejscem, gdzie mogło do tego dojść są lasy maluszyńskie. Prawdopodobnie tylko dlatego, że Krąkowski wcześniej poczynił jakieś plany i przygotowania oraz jego podwładni byli dostatecznie przeszkoleni można było tak szybko dokonać ataku na miasto.

Cieszkowski Teodor (1833-1863), s. Stanisława, ur. w Ochnówce na Wołyniu. Studiował medycynę na Uniwersytecie Kijowskim, skąd został relegowany wyrokiem sądu koleżeńskiego. Wówczas udał się do Włoch i wstąpił w 1861 r. do Polskiej Szkoły Wojskowej w Cuneo. Po wybuchu powstania styczniowego udał się do Krakowa, a następnie wstąpił do formującego się w Ojcowie oddziału A. Kurowskiego. Jako oficer dowodził oddziałem powstańczym w rejonie Olkusza. 7 II 1863 r. walczył wraz z innymi oddziałami o Sosnowiec. W czasie walk został ranny i krótko leczył się w majątku Potockich w Krzeszowicach. Za wykazane w boju męstwo awansowany do stopnia pułkownika, został dowódcą samodzielnego oddziału. 26 lutego nie wystawiając pikiet dał się zaskoczyć Rosjanom pod Pankami – udało mu się jednak uniknąć rozbicia oddziału. 1 marca stoczył zwycięską potyczkę pod Mrzygłodem. W połowie marca wysłany z obozu w Goszczy w Radomszczańskie. 14 marca zajął na jeden dzień Radomsko. Później wraz z oddziałem udał się do Zagłębia Dąbrowskiego, a następnie w Wieluńskie. W trakcie przemarszu zniszczył mosty kolejowe w okolicach Zawiercia, stoczył też potyczki pod Kuźnicą Masłońską (22 III) i Radoszewicami (27 III). Zginął 10 IV 1863 r. w Leśniakach po bitwie pod Broszęcinem. Pochowany w Chabielicach.

Pierwsza wzmianka prasowa zamieszczona w krakowskim „Czasie” z 15 marca mówiła, że w Kaliskiem mały oddziałek powstańców wszedł wczoraj do miasta Radomska, zabrał kasę i kilkanaście sztuk broni rosyjskiej i pociągnął dalej. W kolejnej notce z 18 marca potwierdzono datę zajęcia Radomska (14 III), ponadto dowiadujemy się z niej, że Cieszkowski rozbroił kilku inwalidów, a miasto opuścił 15 marca w obawie przed nadciągającymi dwoma rotami wojsk rosyjskich, które dotarły tu nazajutrz. Prawdopodobnie Rosjanie nie mogli skorzystać z kolei, gdyż ta  przerwaną jest w trzech miejscach. Doprecyzowano również, że rekwizycja dotyczyła kasy rządowej przy magazynie solnym. W innych artykułach prasowych dodano kolejne szczegóły: rozbrojono 8 inwalidów, w zrabowanej kasie miało znajdować się około 6000 rs., zabrano również kilka koni. Raport Cieszkowskiego z działań w Radomsku zawiera takie same informacje. Zajęcie magazynu solnego, który znajdował się w pobliżu należącego do Ignacego Królikiewicza Hotelu Krakowskiego zostało odnotowane w kilku niezależnych źródłach i wiadomo, że z kasy zabrano 5310 rs. Różnice pojawiające się w kolejnych notatkach prasowych z 1863 r. (raz pisano o kasie w mieście Radomsku, innym razem o kasie rządowego magazynu soli) w połączeniu z informacjami zawartymi w przedwojennej „Gazecie Radomskowskiej” prawdopodobnie stały się źródłem błędnej teorii przedstawionej przez Ryszarda Szweda jakoby w Radomsku doszło do dwóch rekwizycji – Cieszkowski miał zabrać za pokwitowaniem około 6000 rs. z kasy miejskiej, a major Krąkowski we wrześniu 1863 r. 5310 rs. z kasy magazynu solnego. Źródła z epoki nie potwierdzają żadnych działań powstańczych w Radomsku we wrześniu 1863 r. Milczy o tym prasa, a z pewnością zajęcie tej wielkości miasta zostałoby zauważone. W księdze kasowej miasta Radomska z roku 1863 brak wpisu dotyczącego jakiejkolwiek skonfiskowanej kwoty. Władze rosyjskie w guberni piotrkowskiej po powstaniu prowadziły śledztwa w sprawach zaboru kas miejskich, nie zarejestrowano jednak rekwizycji kasy w Radomsku.

Hotel Krakowski, stan obecny (fot. G. Mieczyński)

W historiografii powstania styczniowego w Radomsku jako dowódcę oddziału, który zajął magazyn solny wskazywano ziemianina z okolic Radomska majora Krąkowskiego (Kronkowskiego) nie podając jego imienia. Miał on samodzielnie dowodzić oddziałem złożonym z mieszkańców Radomska i okolic. Źródłem tych informacji były artykuły w radomszczańskiej prasie międzywojennej. Cykl publikacji w „Gazecie Radomskowskiej” z roku 1938 dotyczących powstania styczniowego w Radomsku powstał na podstawie relacji będącego już w podeszłym wieku Edmunda Królikiewicza (krewnego Ignacego Królikiewicza). Prawdopodobnie większość wcześniejszych artykułów ukazujących się w lokalnej prasie w kolejne rocznice wybuchu powstania również była inspirowana jego wspomnieniami. E. Królikiewicz jako dziecko widział zajęcie magazynu solnego i twierdził, że konfiskaty pieniędzy (aż 80 000 rs.) dokonał oddział powstańców pod dowództwem mjr. Krąkowskiego we współpracy z kierownikiem magazynu Ignacym Bednarskim, który starał się zgromadzić w kasie jak najwięcej pieniędzy opóźniając ich odesłanie władzom zwierzchnim. W czasie odwrotu mjr Krąkowski został zaskoczony w nieustalonej miejscowości pod Pajęcznem i zamordowany we śnie przez dowódcę pościgu Rachwałowicza (oficera polskiego pochodzenia). Wśród ocalałych z oddziału mjr. Krąkowskiego powstańców miał znajdować się jego brat stryjeczny – kapitan Krąkowski, który po przyłączeniu się do oddziału Cieszkowskiego rzekomo zginął w bitwie pod Broszęcinem (10 IV 1863). Imion obu Krąkowskich ani nawet przybliżonej daty wydarzenia E. Królikiewicz nie podał. Relacja ta jest tylko częściowo prawdziwa, co można tłumaczyć młodym wiekiem świadka w czasie powstania i zawodnością pamięci – od wydarzeń upłynęło ponad 60 lat. Trzeba też uwzględnić, że E. Królikiewicz był obserwatorem tylko samego napadu na magazyn, resztę przytoczonych informacji musiał zaczerpnąć z krążących opowieści i plotek. Wskazanie Krąkowskiego jako dowódcy oddziału prawdopodobnie wynikało z faktu, że mógł go znać i rozpoznać, natomiast faktycznego dowódcy Teodora Cieszkowskiego nigdy wcześniej nie widział. Z całą pewnością mjr Krąkowski nie zginął podczas ucieczki z Radomska, a prawie miesiąc później. Natomiast kapitanem Krąkowskim mógł być nie stryjeczny, a rodzony brat Polikarpa Krąkowskiego – Maksymilian, który powstanie przeżył.

Po powstaniu w sprawie konfiskaty kasy magazynu solnego toczyło się rosyjskie śledztwo w celu potwierdzenia winy Ignacego Bednarskiego, wykrycia pozostałych sprawców i ustalenia co się stało ze zrabowanymi pieniędzmi. Na podstawie zeznań świadków odnotowano, że w akcji uczestniczyli Krąkowski i właściciel Woli Życińskiej [Henryk] Wodziński (poległ 22 III 1863 r. pod Kuźnicą Masłońską). O udział w napadzie oskarżano również Ignacego Kozłowskiego (właściciela majątku Odrowąż, patrz więcej: Niedośpielin), ale okazało się, że w tym czasie wraz z innymi powstańcami niszczył telegraf. W aktach znajdowała się również kopia pokwitowania wydana kontrolerowi magazynu Bednarskiemu przez Cieszkowskiego, co jednoznacznie potwierdza, że to on, a nie Krąkowski dowodził akcją. Nie wiadomo jak zakończyła się sprawa, można przypuszczać, że ze względu na śmierć większości sprawców napadu została umorzona.

Jak podawała prasa propowstańcza, podczas pobytu w Radomszczańskiem oddział Cieszkowskiego znacznie się rozrósł. Natomiast rosyjski urzędnik Mikołaj Pawliszczew w swoim raporcie napisał, że w czasie pobytu Cieszkowskiego w Radomsku z bandy uciekło 26 ludzi, w tym 8 uczniów szkoły rolniczej. Trudno ocenić wiarygodność całej informacji Pawliszczewa, jednak sprawa uczniów szkoły rolniczej wyglądała nieco inaczej. 13 III 1863 r. siedmiu, a nie ośmiu uczniów samowolnie opuściło Szkołę Rolniczą Oficjalistów Wiejskich w Radomsku (Barthel Feliks, Gniewiński Franciszek, Koczalski Edmund, Liwski Władysław, Majksowski Maksymilian, Nowacki Antoni, Skalski Antoni). Według Feliksa Fabianiego (przełożonego 2-klasowej pensji męskiej w Radomsku) chłopcy chcieli dostać się do oddziału powstańczego. W tym celu udali się w okoliczne lasy. Już w następnym dniu po ucieczce znaleziono ich zziębniętych i głodnych w lasach strzałkowskich, dokąd na poszukiwania wyjechali za nimi nauczyciele szkoły i sołtys wsi Strzałków. Nie wiadomo, czy uciekinierzy byli w stanie przyłączyć się do oddziału Cieszkowskiego 14 marca i czy po pierwszych doświadczeniach w ogóle poszli do powstania. Natomiast z dokumentów dotyczących szkoły wynika, że już do niej nie powrócili.

Po wyjściu z Radomska oddział Cieszkowskiego udał się w okolice Maluszyna, następnie skierował się na południe. Zagrożony ponownie przez Rosjan, którzy chcieli na niego uderzyć od strony Koniecpola, udał się przez Kuczków do Lelowa. Wymykając się oddziałom rosyjskim, dotarł przez Złoty Potok i Wzdów do linii Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i dokonał zniszczenia mostów pod Zawierciem i Łazami. Zaskoczony 22 marca stoczył potyczkę pod Kuźnicą Masłońską. Z pozostałymi z oddziału powstańcami cofnął się do Poręby Mrzygłodzkiej, a następnie forsownym marszem przeszedł do Trzepizur koło Częstochowy. Tam próbował mu zajść drogę oddział rosyjski wysłany z Częstochowy. Cieszkowski unikając starcia ruszył przez Truskolasy do Działoszyna, gdzie dotarł 25 marca. Potem skręcił w kierunku Pajęczna i zniszczył za sobą mosty na Warcie. Przechodząc przez Pajęczno skonfiskował kasę zarządu leśnego. 27 marca 1863 r. stoczył bitwę pod Radoszewicami, w wyniku której oddział uległ rozproszeniu. Ponownie organizował swój oddział w Broszęcinie, gdzie rankiem 10 kwietnia został zaatakowany przez blisko 500 piechurów i kozaków majora Siemienowa. (…) On [Cieszkowski] z odwagą wartą przyjaźniejszej chwili, na koniu, a zatem lepiej się prezentujący, wstrzymał z dwudziestu paru strzelcami uzbrojonymi w dubeltówki i trzema w karabiny Miniego z nożowymi bagnetami – napór kozacki, a ciężko ranny uprowadzony został przez adiutanta swego Siemińskiego (…). Pułkownik Cieszkowski został umieszczony we dworze w Leśniakach, gdzie powstańców dopadła pogoń, a nieprzytomnego Cieszkowskiego zamordował kapitan Rafałowicz. Major Polikarp Krąkowski i dwaj jego towarzysze Stefan Szymański i Jan Iwulski (wg niektórych źródeł Imielski) zginęli z rąk kozaków rankiem 10 IV 1863 r. w Stanisławowie. Siedmiu poległych powstańców pochowano 13 kwietnia na cmentarzu w Chabielicach.

Wieść o śmierci Cieszkowskiego, Krąkowskiego i pozostałych powstańców spowodowała przygnębienie wśród mieszkańców Radomska i okolic. „Gazeta Radomskowska” w okresie międzywojennym kilkakrotnie podawała (prawdopodobnie również na podstawie wspomnień E. Królikiewicza), że korzystając z czasowej nieobecności w mieście wojsk rosyjskich zorganizowano uroczystość żałobną, w której mieli uczestniczyć miejscowi duchowni oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy. Wówczas miano ustawić obok klasztoru franciszkanów dębowy krzyż poświęcony poległym. Inicjatorką upamiętnienia powstańców miała być przełożona miejscowej pensji żeńskiej Teodozja Tomaszewska. Po powrocie żołnierzy rosyjskich ich dowódca dopuścił się profanacji krzyża rozkazując pomalować go na czerwono. Za udział w zorganizowaniu nabożeństwa czasowo aresztowano ks. proboszcza Wincentego Gajewskiego i gwardiana oo. franciszkanów [Tomasza] Kamińskiego. Informacje dotyczące okoliczności powstania krzyża i jego profanacji są z pewnością błędne – wydarzenia te miały miejsce w latach 1861-1862. Ks. proboszcz W. Gajewski w czasie powstania raczej nie był aresztowany, ponieważ w księgach metrykalnych radomszczańskiej parafii jest zachowana ciągłość wpisów, a wszystkie akty są przez niego podpisane i sporządzone jednym charakterem pisma. Wiadomo, że był krótko aresztowany wraz z organistą, ale znacznie wcześniej – 9 listopada 1861 r. Nie można natomiast wykluczyć odprawienia jakiegoś nabożeństwa w intencji poległych powstańców, choć ze względu na możliwe represje jest to wątpliwe. Udział w nim o. Kamińskiego jest nieprawdopodobny – przebywał wówczas poza Radomskiem (o. Tomasz Kamiński był gwardianem w Radomsku od 7 IX 1858 r. do września 1861 r., wówczas został przeniesiony do Bełchatowa). Możliwy moment kiedy uroczystość mogłaby się odbyć to nieobecność wojsk rosyjskich między 19 a 21 kwietnia. Wówczas oddział stacjonujący w Radomsku pod dowództwem sztabskapitana Obuchowa walczył z powstańcami w okolicach Czermna, gdzie Rosjanie zlikwidowali formujący się w tamtejszej okolicy oddział majora Hipolita Zawadzkiego. 3. strzelecka rota 13. biełozierskiego pułku piechoty wraz z 25 kozakami wyruszyła z miasta rankiem 19 kwietnia na wieść o formującym się powstańczym oddziale w okolicach Przedborza. W Przedborzu otrzymali dokładniejsze informacje o lokalizacji powstańców, przeprawili się przez Pilicę i opuszczając Radomszczańskie około godz. 23 dotarli do Czermna. Tam o świcie w okolicznych lasach doszło do bitwy, w której formujących się powstańców rozbito. W starciu, które trwało do około godz. 14 został zabity m. in. naczelnik Hipolit Zawadzki, ale i też śmiertelnie raniono rosyjskiego dowódcę. Komendę po sztabskapitanie Obuchowie objął podporucznik Bogdanowicz. Żołnierze zabrawszy swoich 5 zabitych i 9 rannych oraz zdobyte konie i broń następnego dnia rankiem wrócili do Radomska.

W maju 1863 r. władze powstańcze utworzyły w powiecie piotrkowskim 7 miejsc przeznaczonych na szpitale wojenne, m. in. w Radomsku. W radomszczańskim szpitalu z pewnością leczono rannych powstańców, np. Piotra Kopaniaka (pod fałszywym nazwiskiem) oraz po bitwie kruszyńskiej rotmistrza Feterowskiego i jego dwóch towarzyszy z jazdy Taczanowskiego, którzy wkrótce zmarli. W księdze zejść parafii radomszczańskiej odnotowano zgony kilku osób, które mogły być powstańcami, np. Antoniego Nowińskiego (lat 20, poch. z Pajęczna, zm. 28 II 1864 r.), Edwarda Janeckiego (s. Ignacego, lat 20, poch. z Siemkowic, zm. 20 XII 1864 r.). W księdze odnotowano też zgony w lazarecie żołnierzy rosyjskich wyznania katolickiego: Palucha Jakuba (lat 32, biełoziewski pułk piechoty, zm. 11 XI 1863 r.), Firasa Wojciecha (lat 28, koływański pułk piechoty, zm. 2 VI 1864 r.), Młynarczyka Jana (lat 33, kuryński pułk piechoty, zm. 23 XI 1863 r.), Tarchały Klemensa (lat 50, 57. łowicka inwalidzka rota, zm. 5 XII 1864 r.) i Boruckiego Jana (lat 38, moskiewska garnizonowa artyleria, zm. 1 XII 1863 r.). Groby powstańców (ani żołnierzy rosyjskich) nie zachowały się na miejscowym cmentarzu. W 1995 r. z inicjatywy radomszczańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Lapidarium umieszczono tablicę poświęconą Powstańcom 1863 r. Autorem projektu był Stanisław Imieniński, a wykonawcą Mirosław Szczęsny (Z. Gzik, Stary cmentarz w Radomsku, Radomsko 2012, s. 78).

Po bitwie pod Kruszyną (29 VIII 1863) kolumna wojsk rosyjskich pod wodzą płk. Bremsena wracając na drugi dzień z pola bitwy przechodziła przez Radomsko. Jak donosiła „Gazeta Narodowa”, prowadziła ona pod strażą 15 uwięzionych bez żadnego powodu obywateli, w tym: Dąmbskiego, Stanisława Czarnomskiego, Kocha, Biechniewicza (urzędnika komisji sprawiedliwości będącego na urlopie w okolicy). W Radomsku pułkownik osobiście uderzył, a następnie kazał wybatożyć i aresztować burmistrza miasta Karola Kalinowskiego (odznaczonego orderem państwowym oficera i urzędnika). Przyczyną miał być zły stan mostu na Warcie, przez który nie można było przeprowadzić armat i furgonów. Było to oskarżenie niesłuszne – most nie podlegał burmistrzowi Radomska. Delegację mieszczan, która ujęła się za Kalinowskim, Bremsen wyrzucił za drzwi, a jednego z jej członków rozkazał też obić batami. Dowiedziawszy się o incydencie gen. Raden polecił ponoć przeprosić Bremsenowi burmistrza. Prawdopodobnie jednak pułkownik nigdy tego nie zrobił, ponieważ w międzywojennej „Gazecie Radomskowskiej” wspominano, że Kalinowski udawał się w tej sprawie później do władz zwierzchnich i nic nie uzyskał. Całe zdarzenie w mieście „Gazeta Radomskowska” opisywała podobnie, twierdziła jednak, że przyczyną złości pułkownika był upadek Bremsena z konia spowodowany złym stanem nawierzchni rynku. Burmistrz miał być przetrzymywany w areszcie do czasu uporządkowania i wybrukowania placu. Z zapisów w księgach metrykalnych okręgu bożniczego w Radomsku wynika, że burmistrz ponownie zaczął wykonywać swoje obowiązki 9 X 1863 r., do tego czasu zastępował go Ignacy Bednarski.

Po powstaniu, za rzeczywistą lub domniemaną pomoc powstańcom, władze rosyjskie stosowały różne represje. Jedną z nich była likwidacja zakonów. Car Aleksander II ukazem z 8 XI 1864 r. dokonał kasaty i reorganizacji klasztorów. Kasata klasztoru pociągała za sobą zajęcie całego mienia klasztornego. Kościół klasztorny oddawano do administracji najbliższej parafii jako kościół parafialny lub rektoralny. Grunty i nieruchomości innego rodzaju przekazano w zarząd i zawiadywanie Skarbu Państwa. Majątek ten pozostawał jednak własnością kościelną zgodnie z przepisami ukazu, konkordatu z dnia 3 VIII 1847 r. i prawa kanonicznego, a własność ta przechodziła na rzecz bezpośrednio wyższej kościelnej osoby prawnej (zwierzchności diecezjalnej). W Radomsku po kasacie klasztoru franciszkanów większość pomieszczeń klasztornych (po wyremontowaniu i przystosowaniu) zajęto na biuro naczelnika powiatu. Grunty należące do zakonu objęto sekwestrem. W 1866 r. Naczelnik Powiatu Piotrkowskiego ogłosił licytację na dzierżawę na okres 3 lat nieruchomości pofranciszkańskiej składającej się z zabudowań gospodarskich i działki wielkości 95 mórg 298 prętów. Większość terenów wydzierżawił Jankiel Bugajski. Posługę w kościele pełnił o. Antoni Gąsiorowski, który zmarł w 1874 r., a następnie kapłan diecezjalny.

Powstańcy związani z miastem i gminą Radomsko

Adamski Ignacy, w 1863 r. uczeń kl. VI gimnazjum w Piotrkowie. Aresztowany prawdopodobnie za udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863).

Baranowski Teodor (ok. 1847-1912), właściciel ziemski, weteran powstania, zm. 25 VII 1912 r. w Radomsku.

Bąkiewicz Kazimierz, kuśnierz z Warszawy. Przebywał w Radomsku ze względu na planowany ślub. Zatrzymany przez patrol rosyjski po godzinie policyjnej, został znieważony i uderzony w twarz. W odwecie oddał policzek. W areszcie przebywał kilka tygodni, 18 VI 1863 r. przewieziony do Piotrkowa. Tam w czasie przesłuchania sytuacja się powtórzyła. Za spoliczkowanie gen. Radena został ciężko pobity przez przesłuchujących, następnie wymierzono mu karę 80 batów. Wyrokiem gen. Radena skazany na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok na skatowanym więźniu wykonano 20 VI 1863 r. nieopodal cmentarza żydowskiego.

Bednarski Franciszek, s. Ignacego, ur. w 1848 r. Radomsku, uczeń piotrkowskiego gimnazjum, aresztowany pod zarzutem wzniecenia z powodów politycznych pożaru w Radomsku, uwolniony 14 X 1865 r. i objęty nadzorem policyjnym.

Bednarski Ignacy (1804-1873), ur. 26 VII 1804 r. w Brzeźnicy, s. szlachcica Mateusza i Barbary z Jamsów. Wstąpił w służbę rządową 1 I 1822 r. W Radomsku był początkowo zastępcą ławnika i sekretarza miasta Radomska (2 III 1835-11 VIII 1839), następnie ławnikiem i kasjerem magistratu (12 VIII 1839-1873). Sprawował ponadto funkcje kontrolera urzędu skarbowego i ekspedytora soli. Obwiniony o umożliwienie powstańcom zabrania 5310 rs. z kasy magazynu. 15 IX 1870 Urząd Warszawskiego Komendanta wystąpił do sądu o ustalenie winy urzędnika. Zm. 26 II 1873 r. w Radomsku.

Bednarski Konstanty (1843-1885), ur. 11 III 1843 r. w Radomsku, s. Ignacego, technik-maszynista. W czasie powstania prawdopodobnie pracował na Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i był członkiem komitetu werbunkowego. Na mocy postanowienia nr 1851 z 10 VII 1864 r. Wojennego Naczelnika Warszawskiego Oddziału Drogi Żelaznej za udział w polskim buncie został objęty nadzorem policyjnym.

Berenjarski Franciszek, s. Sebastiana, ur. ok. 1837 r., mieszczanin z Częstochowy. 3 V 1863 r. wcielony karnie do wojska rosyjskiego za udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863).

Berkoski, uczestnik napadu na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r., aresztowany i prawdopodobnie zesłany na Syberię.

Będkowski Michał, pisarz ekspedycji pocztowej w Radomsku. Wzięty do niewoli po rozbiciu oddziału powstańczego, decyzją Audytoriatu Polowego z 2 XI 1863 r. pozbawiony wszelkich praw i zesłany na Syberię.

Bożuchowski (Bożychowski) Feliks, s. Ignacego, ur. ok. 1841 r., szlachcic poch. z Radomska. Aresztowany za posiadanie broni i udział w powstaniu, decyzją Wojennego Naczelnika Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej z 21 XI 1863 r. wysłany w głąb Rosji na osiedlenie.

Cent (Centt) Wawrzyniec (1823-1905), ur. w Koźminku, proboszcz parafii w Sulejowie, powstańczy naczelnik cywilny województwa kaliskiego. Prawdopodobnie brał udział w przygotowaniach do napadu na Radomsko. Zmarł w Krakowie.

fot. Z. Malinowski

Chądzyński Stanisław Jan (1831-1894), s. Feliksa i Anny z Bucholców, ur. we wsi Mikuły w pow. łowickim, mieszkaniec Radomska, uczestnik powstania, zm. 6 VIII 1894 r. w Radomsku, pochowany na Starym Cmentarzu – B04/0007 (akt zgonu 233/1894 Radomsko).

 

 

 

 

 

 

Cieciura Józef, poch. prawdopodobnie z Kietlina, mieszkaniec Radomska. Wrócił w 1867 r. z zagranicy na mocy amnestii carskiej z 17 V 1867 r., czasowo aresztowany, następnie złożył przysięgę wiernopoddańczą cesarzowi rosyjskiemu.

Czapierzyński Jan, w 1863 r. uczeń kl. VII gimnazjum w Piotrkowie. Aresztowany prawdopodobnie za udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863).

Czarowski Julian, mieszkaniec Radomska, ur. 11 II 1838 r., opuścił miasto bez zezwolenia (prawdopodobnie przystąpił do powstania), wysłano za nim list gończy.

Dembski Hubert, przyprowadził do oddziału Grekowicza grupę górników z Panek, uczestniczył w ataku na Radomsko (23 na 24 I 1863).

Dobryszycki Stanisław, służący, ur. 6 V 1837 r. w Radomsku, w 1865 r. w Warszawie wzięty do wojska za przestępstwa polityczne (prawdopodobnie udział w powstaniu).

Dückert Gustaw Karol (ok. 1837-1910), s. Karola Gustawa, inżynier. W połowie 1862 r. za przestępstwa polityczne skazano go na przymusową służbę wojskową w Korpusie Orenburskim, w lipcu 1862 r. zbiegł do Prus, 25 XII 1862 r. aresztowany przez Prusaków i przekazany władzom rosyjskim. Stała Komisja Śledcza 2 V 1863 r. przekazała jego sprawę sądowi polowemu. W okresie od maja do września 1863 r. (prawdopodobnie po kolejnej ucieczce z więzienia) wziął udział w powstaniu styczniowym, działał na terenie pow. lipnowskiego i płockiego, gdzie pełnił m. in. funkcję wojskowego naczelnika Rządu Narodowego na pow. płocki. Do sprawy powstańczej udało mu się przekonać dotąd wrogo nastawionych kolonistów niemieckich. Na początku lipca 1863 r. pomagał przy ponownej organizacji oddziału powstańczego rozbitego przez Moskali w bitwie w rejonie Szczutowa i Blizna (pow. płocki). Po ponownym aresztowaniu sąd polowy 17 IX 1863 r. skazał go na karę śmierci i pozbawienie wszystkich praw. Decyzją Namiestnika Królestwa z dn. 18 II 1864 r. skierowany do wojskowych rot aresztanckich na Syberii. Następnie został ułaskawiony, ale wydalono go z kraju. Z emigracji powrócił po około 40 latach. Zm. 4 III 1910 r. w Radomsku.

Dynecki Józef, s. Szymona, ur. ok. 1838 r., poch. z Dąbrowy w pow. olkuskim (prawdopodobnie jeden z górników przybyłych z Panek), aresztowany po napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863) i 3 V 1863 r. siłą wcielony do carskiej armii.

Feterowski, rotmistrz jazdy Taczanowskiego, ranny w bitwie pod Kruszyną, leczony w szpitalu w Radomsku wraz z dwoma towarzyszami z oddziału (którzy zmarli).

Francewicz Franciszek, z poch. szlachcic, podporucznik witebskiego pułku piechoty, zdezerterował 21 I 1863 r. Należał do oddziału, który zaatakował Radomsko (23 na 24 I 1863). Później próbował uciec za granicę. Nie udało mu się wsiąść do pociągu w Częstochowie, powrócił do pułku i chciał zataić udział w napadzie na Radomsko. Aresztowany, więziony w Piotrkowie i rozstrzelany (11 II 1863).

Frytz (Fritz, Fryc, Frycz) Karol (1841-1909) – majster rzeźniczy, powstaniec styczniowy. Ur. 15 XII 1841 r. w Radomsku, s. Karola (rzeźnika, ewangelika przybyłego ze Śląska) i Wiktorii z Rudzkich lub Ruckich (ok. 1806-1846), katoliczki pochodzącej z Dobryszyc. Miał rodzeństwo: Józefę Paulinę (ur. 1839) i Juliana (ur. 1844). Ojciec po śmierci matki Karola ożenił się po raz drugi z ewangeliczką Rozalią Müller (ur. 1815), wdową mającą syna Augusta (ur. 1839). Rodzina Frytzów mieszkała w Radomsku w murowanym domu przy rynku pod numerem 14. Wkrótce zmarł również ojciec Karola, zarządzaniem rodzinnym majątkiem oraz wychowywaniem syna i pasierbów zajmowała się Rozalia. K. Frytz wziął udział w powstaniu styczniowym. Został ranny w bitwie pod Jeziorkiem (29 X 1863), do V 1864 r. przebywał na leczeniu w lazarecie w Bodzentynie. 8 V 1864 r. złożył przysięgę lojalności wobec cara. Następnie wcielony jako szeregowy do rosyjskiego wojska, służył w 31. aleksiejewskim pułku piechoty. Po odejściu do rezerwy zamieszkał ponownie w Radomsku i pracował jako rzeźnik. 12 IV 1885 r. został majstrem cechu rzeźniczego. 7 X 1879 r. ożenił się w Radomsku z Wiktorią Małek (ok. 1848-1923), c. Jana i Franciszki z d. Ciupa. Mieli co najmniej dwoje dzieci: Juliana (ur. 1881) i Bronisławę (ur. 1882). K. Frytz zm. 15 V 1909 r. w Radomsku (Radomszczański Słownik Biograficzny, t.3).

Gembiński, s. woźnego magistratu z Radomska, miał zginąć w bitwie pod Kruszyną (29 VIII 1863). Nie udało się potwierdzić istnienia takiej osoby – możliwe, że wiadomość miała dotyczyć Gębarskiego.

Gębarski (Gembarski) Karol, s. Leopolda (policjanta) i Pauliny z Wróblewskich, ur. 26 I 1845 r. w Radomsku, za przynależność do oddziałów powstańczych skazany we Włodzimierzu na rok rot aresztanckich.

Giegużyński Hipolit Szymon (ok. 1842-1920) – adwokat, notariusz, weteran powstania styczniowego. Ur. w parafii Łyszkowo pow. sejneński, s. Augusta i Justyny z Wajsznarów małżonków Giegużyńskich. Wziął udział w powstaniu styczniowym. Następnie studiował na Wydziale Prawa i Administracji Szkoły Głównej w Warszawie. W tym czasie pisywał do „Tygodnika Ilustrowanego” i „Kłosów” artykuły etnograficzne dotyczące okolic pow. sejneńskiego, kalwaryjskiego, kowieńskiego i trackiego. Tytuł magistra otrzymał w 1870 r. Początkowo pracował jako asesor sądu, następnie podprokurator, w 1876 r. został adwokatem przysięgłym i założył kancelarię w Piotrkowie, w l. 1882-1889 był notariuszem w tym mieście. Po przeniesieniu się do Łodzi ponownie podjął obowiązki adwokata (od 1892 r. jako członek warszawskiej Izby Sądowej). W 1901 r. powrócił do Piotrkowa. W l. 1916-1920 notariusz w Radomsku. Społecznik: w 1882 r. wybrany do rady nadzorczej OSO w Piotrkowie, w 1900 r. został prezesem łódzkiej „Liry”. W 1871 r. wydał drukiem rozprawę O karze w ogólności (m. in. potępił w niej karę chłosty). Napisał nieopublikowaną Krótką historię narodu litewskiego w wiekach przeszłych. Ożenił się 23 XI 1876 r. w Warszawie z Marianną Pauliną z Ciechomskich (zm. w 1927). Mieli co najmniej sześcioro dzieci – troje z nich zmarło w III 1893 r. Zm. 5 II 1920 r. w Radomsku (RSB, t.1).

Gliźniewicz (Gliżniewicz) Władysław (ok. 1841-1924), s. Tomasza i Anny, kowal, ur. w Zakrzówku. Wpisany do rejestru weteranów powstania styczniowego, otrzymał stopień podporucznika. Mieszkał w Łazowie (gm. Żytno), a następnie w Stobiecku Miejskim, gdzie zmarł 1 V 1924 r., pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku.    

„Gazeta Świąteczna” 1924, nr 26, s. 3

Grabińscy, bracia (prawdopodobnie Władysław i Zygmunt), uczniowie gimnazjum w Piotrkowie, uczestniczyli w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863). Zygmunt został aresztowany.

Grekowicz Józef Adam, ps. Gronostajski (1834-1912), porucznik witebskiego pułku piechoty, dowodził oddziałem, który zaatakował Radomsko (23 na 24 I 1863). Zm. 26 VII 1912 r. we Lwowie (patrz więcej: Kamieńsk).

Grodzicki Bolesław (1843-1867), s. Michała, powstaniec, zesłaniec syberyjski (patrz więcej: Wiewiec). Jego symboliczny grób znajduje się na Starym Cmentarzu w Radomsku.

 

 

 

Gruchalski Józef, s. Macieja, ur. ok. 1834 r., mieszczanin, poch. z Piotrkowa. Uczestnik napadu na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r., w trakcie którego został aresztowany i 7 V 1863 r. wcielony do carskiej armii.

Gzowski Gerwazy Protazy h. Grabie (1814-1888) – urzędnik, konspirator, uczestnik powstania styczniowego, dwukrotny zesłaniec syberyjski. Ur. 19 VI 1814 r. w rodzinnym majątku rodziców w Gzowie, s. Kajetana Wawrzyńca (ok. 1768-1852) i Józefy Teresy z Czołchańskich (ur. 1794). Miał rodzeństwo: Piotra Antoniego (ur. 1812), Gabriela (zm. 1813), Marcina Teodora (ur. 1817) i Konstancję (1821-1903). Uczęszczał do warszawskiego gimnazjum przy ul. Leszno, które ukończył w 1836 r. Po przerwie poświęconej na podreperowanie zdrowia powrócił do Warszawy, gdzie rozpoczął aplikację w sądzie. Do IV 1841 r. pełnił obowiązki podpisarza Sądu Policji Poprawczej Obwodu Warszawskiego Wydziału I, następnie został awansowany i przeniesiony do Łęczycy na stanowisko zastępcy pisarza Sądu Policji Poprawczej Wydziału Łęczyckiego. Szybko piął się po szczeblach kariery zawodowej: w XII 1842 r. był już zastępcą asesora, a w 1843 r. asesorem tegoż sądu. W tym czasie zajmował się również działalnością konspiracyjną. Był jednym z organizatorów Związku Narodu Polskiego (tajnej lewicowej organizacji dążącej do szybkiego wybuchu powstania). Aresztowany za działalność spiskową, złożył zeznania przed Warszawską Komisją Śledczą (VIII-IX 1844). Wyrokiem sądu wojennego skazany na karę śmierci (wg innych źródeł bezterminową katorgę), którą Namiestnik Królestwa Polskiego feldmarszałek Iwan Paskiewicz zmienił na 20 lat ciężkich robót w Nerczyńsku i konfiskatę majątku (5/17 XI 1844). W 1854 r. przebywał w Aleksandrowsku, gdzie zajmował się prowadzeniem garbarni oraz handlem (spekulacjami) piaskiem złotonośnym. Na skutek amnestii dla niektórych więźniów politycznych ogłoszonej w 1857 r. powrócił do kraju. Co najmniej od 1859 r. mieszkał u brata Piotra w majątku Zakrzówek, 8 I 1862 r. wraz z resztą rodziny przeniósł się do Radomska, ale jeszcze w tym samym roku wyjechał do Warszawy. Tam włączył się w prace Komitetu Centralnego Narodowego – był członkiem zarządu Organizacji Oświatowej (pod jego wpływem zaczęto bez zezwoleń władz zakładać szkoły ludowe), następnie pomocnikiem-referentem Agatona Gillera w Komisji Stosunków Zewnętrznych w Rządzie Narodowym. Pracował wówczas jako urzędnik Ordynacji Zamoyskiej. 26 IX 1863 r. aresztowany i wyrokiem Komisji Śledczej (po konfirmacji naczelnika) skazany za przynależność do władz powstańczych na 15 lat pracy katorżniczej w kopalniach rudy na Syberii i utratę wszelkich praw stanu. Odesłany z Warszawy 7/19 I 1864 r. Odbywał karę w Irkucku, początkowo jako katorżnik, od 1 XI 1874 r. jako zesłaniec. Około 1883 r. powrócił do kraju. Zm. po długiej chorobie 17 III 1888 r. w Warszawie, pochowany na cmentarzu Powązkowskim (Radomszczański Słownik Biograficzny, t. 3).

Gzowski Piotr Antoni h. Grabie (1812-po 1869) – właściciel ziemski, powstaniec listopadowy i styczniowy. Ur. 10 V 1812 r. w Gzowie, s. Kajetana Wawrzyńca (ok. 1768-1852) i Józefy Teresy z Czołchańskich (ur. 1794) właścicieli majątku Gzowo. Miał rodzeństwo: Gabriela (zm. 1813), Gerwazego Protazego (1814-1888), Marcina Teodora (ur. 1817), Konstancję (1821-1903). Walczył w powstaniu listopadowym. Przed ślubem był pełnomocnikiem dóbr łaskich (jego rodzice byli współwłaścicielami tych dóbr jako jedni z sukcesorów Piotra Czołchańskiego, majątek został w 1845 r. zajęty na żądanie Edwarda Kręskiego jako zabezpieczenie długu). Ożenił się 24 VII 1841 r. w Małyniu z Józefą Magdaleną Ludwiką Jaszewską (1824-1865), c. Mariana i Anny z Wegnerów wówczas właścicieli lub dzierżawców wsi Guczniew. Mieli dzieci: Aleksandrę (ur. 1843), Władysława Wawrzyńca Tomasza (1848-1850), Emilię Józefę Teklę z męża Szantyr (1850-1892), Aleksandra Floriana Piotra (ur. 1852) i Izydora Adama (1854-1855). Małżeństwo Gzowskich mieszkało w Zalesiu Borowym (dobrach rządowych dzierżawionych przez ojca), następnie P. Gzowski dzierżawił majątek w Zakrzówku Szlacheckim (co najmniej od 1847). W 1854 r. mianowany członkiem Rady szczegółowej Domu Schronienia w Radomsku. 8 I 1862 r. wraz z całą rodziną (również matką i rodzeństwem: Gerwazym, Marcinem i Konstancją) przeniósł się do Radomska, gdzie zarządzał sklepem rolniczym spółki ziemian Dom Zleceń Rolników znad Pilicy i Warty. Mieszkał przy ul. Kaliskiej (nr domu 287). W czasie powstania styczniowego miał sprawować z ramienia Rządu Narodowego funkcję cywilnego naczelnika miasta. W l. 1863-1869 wchodził w skład Rady familijnej ustanowionej przez sąd w celu nadzoru nad opieką nieletnich dzieci zabitego w 1863 r. w Stanisławowie powstańczego dowódcy mjr. Polikarpa Krąkowskiego. Później prawdopodobnie opuścił Radomsko. Natomiast jego brat Marcin był odnotowywany w prasie jako obywatel mieszkający w Radomsku jeszcze w 1880. Z pewnością P. Gzowski zmarł przed 1884 r., co stwierdzono w akcie małżeństwa syna Aleksandra (Radomszczański Słownik Biograficzny, t. 3).

Ilek Teodor, mieszkaniec Radomska. Aresztowany w 1867 r. na podstawie donosu pod zarzutem uczestnictwa w powieszeniu trzech włościan (jednym z nich miał być Wawrzyniec Malitański ze wsi Zgoda). Zarzuty nie potwierdziły się, został uwolniony.

Jackowski Walery, mieszkaniec Radomska, represjonowany za udział w powstaniu.

Jakubowski Józef, szwagier Ignacego Bednarskiego kierownika magazynu solnego w Radomsku, miał być członkiem oddziału, który skonfiskował kasę tego składu.

Jarka Ludwik (raczej: Gerko Ludwik, ur. w 1839 r.), mieszkaniec Radomska, miał brać udział w powstaniu w oddziale Bajkowskiego.

Jaroszewski (Jarosiński, Jaroszyński) Marceli, mieszkaniec Piotrkowa. 22 I 1863 r. samowolnie opuścił miejsce zamieszkania. Służył w oddziale J. Grekowicza i wziął udział w napadzie na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r., gdzie prawdopodobnie zginął (być może to on został wpisany do księgi zejść parafii radomszczańskiej jako niezidentyfikowany młodzieniec zmarły w szpitalu 24 I 1863). Poszukiwany przez władze rosyjskie.

Jaśkiewicz Kacper, s. Mateusza, ur. ok. 1843, mieszczanin z Piotrkowa, stolarz. Uczestnik napadu na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r., w trakcie którego został aresztowany i 3 V 1863 r. wcielony do carskiej armii.

Jurczyk Jan, w 1863 r. uczeń kl. V gimnazjum w Piotrkowie. Aresztowany prawdopodobnie za udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863).

Kałużyński Lambert, s. Jana, ur. ok. 1836 r., mieszczanin, poch. z Radomska. Za udział w powstaniu decyzją Wojennego Naczelnika Oddziału Warszawskiego z 26 VI 1863 r. wcielony 13 VII 1863 r. do carskiej armii.

Kaniecki Wojciech, s. Franciszka, ur. ok. 1845 r., mieszczanin, poch. z Błaszek. Wzięty do niewoli w 1863 r. pod Radomskiem, skierowany do Rosji do dyspozycji MSW, a następnie zesłany do gub. orenburskiej.

Karczewski (prawdopodobnie Hipolit, ur. w 1839 r.), mieszkaniec Radomska, represjonowany za udział w powstaniu.

Katuszewski Aleksander (1836-1915), s. Pawła (lokaja), ur. 1 VI 1836 r. w Wyknie, w 1861 r. ożenił się z Antoniną Machlańską, był wówczas pisarzem prowentowym. Wziął udział w powstaniu styczniowym, zm. 6 VI 1915 r. w Radomsku, pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku (A05/0163).

 

 

 

 

Kawecki Kazimierz, s. Pawła, ur. ok. 1845 r., szlachcic, poch. z Wielunia, oskarżony o udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863), 3 V 1863 r. przymusowo wcielony do armii rosyjskiej.

Kegel Jan, ur. w Czeluścinie w pow. krotoszyńskim w Wielkim Księstwie Poznańskim, s. Jana, ziemianin. Walczył jako podoficer w oddziałach E. Taczanowskiego, M. Langiewicza i Bończy. W czasie powstania utracił majątek. Mieszkał w Radomsku (w 1918 r. w Radomsku przeprowadzono na jego rzecz publiczną zbiórkę pieniędzy), następnie w Częstochowie. Zm. 11 II 1919 r. w Częstochowie. Pochowany został na cmentarzu Kule.

Kirago Marcin, dozorca straży granicy przy Drodze Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej w Radomsku, skazany 30 VII 1863 r. za udział w powstaniu na 10 lat pracy katorżniczej na Syberii.

Klekowski Sylwester, s. Filipa, ur. ok. 1836 r., poch. ze wsi Folwarki (dziś część Radomska), skazany za uczestnictwo w powstaniu na zesłanie do gub. archangielskiej.

Kmieciński Ludwik (1837-1866) – powstaniec styczniowy. Ur. 20 VIII 1837 r. w Strzałkowie, s. Wincentego (karbowego w majątku Strzałków) i Franciszki z Zasępów małżonków Kmiecińskich. Ożenił się 8 II 1857 r. w Radomsku z Jadwigą z d. Terka (c. Piotra i Antoniny z Bryllów, w 1868 r. ponownie wyszła za mąż za Kacpra Pawlikowskiego). Po ślubie pracował jako fornal we dworze. W 1862 r. urodziła mu się córka Antonina. Aresztowany za przynależność do oddziałów powstańczych. Skazany przez Naczelnika Wojennego Oddziału Radomskiego na 4 lata w kurskiej rocie aresztanckiej. Wysłany z Warszawy 14 V 1864 r. w 31. partii zesłańców. Zm. w trakcie odbywania kary 16 II 1866 r. w gub. orłowskiej (Radomszczański Słownik Biograficzny, t. 3).

Kopaniak Piotr, (s. Walentego?, ur. 1841?) pomocnik kuchenny we dworze w Woli Wydrzynej. Należał do oddziału Oksińskiego, ranny w bitwie pod Przedborzem, leczony w szpitalu w Radomsku pod fałszywym nazwiskiem.

Kossakowski Bronisław, s. właściciela wsi Dziepółć. Był w oddziale powstańczym, następnie uciekł za granicę skąd przyprowadził do Królestwa Polskiego 60 ochotników. Ujawnił się dobrowolnie, skazany w 1864 r. na karę grzywny w wysokości 500 rs. i nadzór miejscowej władzy wojskowej.

Kozłowski Ignacy Julian Jan (1843-1881) – właściciel majątku Odrowąż, powstaniec styczniowy, zesłaniec syberyjski. Uczestniczył w akcji rekwizycji kasy magazynu solnego w Radomsku (patrz więcej: Niedośpielin).

Krąkowski Polikarp Roman Narcyz h. Trąby (1827-1863) – właściciel ziemski, uczestnik powstania styczniowego. Ur. 26 I 1827 r. w Grzymałowie (dziś: dzielnica Swarzędza), s. Szymona Judy Erazma Narcyza (właściciela ziemskiego, byłego legionisty, żołnierza napoleońskiego, majora wojsk Królestwa Polskiego, powstańca z 1831) i Michaliny z Brzeżańskich. Miał czworo rodzeństwa: Praksedę (ur. 1832), Józefa (ur. 1837), Maksymiliana (ur. 1838) i Władysława Apolinarego (1844-1901; w 1863 dziedzic Stobiecka Szlacheckiego). P. Krąkowski ożenił się 4 VI 1857 r. w Warszawie z Heleną Ludwiką Izabellą Psarską (ok. 1834-1906), ur. w Wilczkowicach pod Krakowem, c. Augusta (radcy dworu) i Ulryki ze Stojentynów. Miał 5 dzieci: Konstantego Szymona Augusta (ur. 1858), Franciszka Salezego (ur. 1859), Leona Piotra (ur. 1860), Helenę Emilię (ur. 1861) i Jadwigę Emilię (ur. 1863 po jego śmierci). Zajmował się administrowaniem majątkami ziemskimi lub je dzierżawił: administrator dóbr Józefa Mieszkowskiego w Krasieninie w pow. lubelskim (1858), plenipotent (pełnomocnik) dóbr Zalesie w pow. warszawskim (1859), dzierżawca dóbr Bartodzieje lub wg innych źródeł Borowiecko (od ok. 1862). W powstaniu styczniowym początkowo dowodził oddziałem składającym się z mieszkańców Radomska i okolic, później służył pod komendą pułk. Teodora Cieszkowskiego w stopniu majora. We współpracy z Ignacym Bednarskim dokonał konfiskaty pieniędzy (5310 rub.) z rządowego składu solnego w Radomsku (14 III 1863). Z wpisów do księgi zejść parafii w Chabielicach wynika, że P. Krąkowski i jego towarzysze Stefan Szymański i Jan Iwulski zginęli z rąk kozaków rankiem 10 IV 1863 r. w Stanisławowie (niedaleko miejsca bitwy pod Broszęcinem). Zostali pochowani 13 IV 1863 r. na cmentarzu w Chabielicach.

Królikiewicz Ignacy, ur. 23 I 1837 r. w Radomsku, właściciel Hotelu Krakowskiego. Miał być członkiem komitetu werbunkowego, aresztowany i więziony w Piotrkowie, następnie wysiedlony z Radomska.

Krüger (prawdopodobnie Krieger Reinhold, uczeń kl. VII gimnazjum w Piotrkowie), aresztowany za uczestnictwo w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863).

Krzemiński Kazimierz (1846-1945), ur. 19 II 1846 r. w Broniszewie (par. Mykanów), s. Jana i Marcjanny z Bartkowskich lub Borkowskich, kowal (akt ur. 17/1846, Mykanów). Był łącznikiem w oddziale dowodzonym przez Bolesława Grodzickiego. W 1872 r. mieszkał w Strzałkowie, ożenił się wówczas w Radomsku z Józefą Tagowską (akt małż. 48/1872, Radomsko). W latach 30. starał się o status weterana, zmarł w Radomsku, pochowany na Starym Cmentarzu (B06/0363). Na tablicy nagrobnej podano błędną datę urodzenia.

Kuliński Jan, s. Ludwika, ur. ok. 1847 r., mieszczanin, poch. z Częstochowy, za udział w napadzie na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r. wcielony karnie 3 V 1863 r. do wojska rosyjskiego.

Kupczyński Ludwik (1839-1886), szlachcic, mieszkaniec wsi Kobiele Wielkie, ur. w Pławnie, wójt gm. Brudzice. Porzucił stanowisko i przystąpił do oddziału Langiewicza. Po bitwie pod Chrobrzem uciekł do Krakowa. Po powrocie wstąpił jako podoficer do partii Bajkowskiego, później awansował do stopnia porucznika. Zajmował się werbowaniem ochotników we wsi Silniczka. Aresztowany w styczniu 1864 r., 16 V 1864 r. zesłany na 10 lat pracy katorżniczej. Powrócił do kraju w 1884 r., zm. 6 III 1886 r. w Radomsku.

Kwapiszewski Julian (1847-1920), s. Maksymiliana (urzędnika), majster kowalski, ur. 1 I 1847 r. we wsi Trojanowice (parafia Żarnów w pow. opoczyńskim), brał udział w powstaniu styczniowym. Zm. 3 XI 1920 r. w Radomsku, pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku (B01/0185).

 

 

 

 

Langos Paweł, s. Andrzeja, ur. ok. 1842 r., mieszczanin, poch. z Radomska. Wzięty do niewoli na terenie gub. radomskiej. Wcielony karnie do carskiej armii (20 VIII 1863).

Lesiewicz Adolf (1836-1929), s. Józefa, ur. w Łoździejach w pow. sejneńskim, weteran 1863 r., zm. w Radomsku w styczniu 1929 r.

Lewiński (prawdopodobnie Władysław, uczeń kl. IV gimnazjum w Piotrkowie), uczestnik napadu na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r., aresztowany. Według relacji z akcji w Radomsku został zesłany na Syberię, co jest mało prawdopodobne ze względu na młody wiek.

Majer Józef, ur. 12 II 1842 r. w Polichnie, szlachcic, katolik. Przed powstaniem pracował jako subiekt cukierniczy w Warszawie. W powstaniu początkowo służył jako żołnierz, później został mianowany przez Rząd Narodowy oficerem-instruktorem i wysłany do Rawska(?). Wziął udział w oddziale Grekowicza w napadzie na Radomsko, następnie w ataku na stację kolei warszawsko-wiedeńskiej w Zawierciu, gdzie rozbrojono i wzięto do niewoli żandarmów wraz z oficerem. Był w oddziale Kurowskiego w bitwie pod Miechowem. Później pod Langiewiczem w oddziale Czachowskiego w 3. batalionie w bitwie pod Chrobrzem i pod Grochowiskami. W oddziale Miniewskiego walczył pod Krzykawką. Po klęsce więziony przez Austriaków w Chrzanowie, Ołomuńcu, a po nieudanej ucieczce w Igławie. Stamtąd zbiegł do Krakowa i następnie wstąpił do oddziału kawalerii Popiela. Później służył jeszcze u Sangajły. Po powstaniu mieszkał we Lwowie, gdzie był cukiernikiem. 6 II 1893 r. wstąpił do Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Polskiego 1863/64 r. Wówczas był wdowcem, miał 5 dzieci (https://genealogia.okiem.pl/powstanies/index.php?inne_pole=radomsk).

Makarowski Teodor, ur. 9 XI 1838 r., mieszkaniec Radomska. W 1863 r. powołany do wojska rosyjskiego, z którego uciekł i wziął udział w powstaniu. Aresztowany podał się za austriackiego poddanego o nazwisku Roman Stokowski, skazany na zesłanie do rot archangielskich. W wyniku amnestii dla cudzoziemców powrócił z zesłania w 1868 r., po wykryciu oszustwa ponownie odesłany na Syberię.

Markiewicz Stanisław, chirurg z Warszawy, jako lekarz objazdowy udzielał pomocy rannym powstańcom, m. in. w Radomsku (14 III 1863), Kruszynie (27 V i 29 VIII 1863), Chorzenicach (4 VII 1863), aresztowany w roku 1864.

Mickiewicz Telesfor Stanisław (1848-1935), urzędnik kolejowy, powstaniec styczniowy. Został pozytywnie zweryfikowany jako weteran powstania, przyznano mu stopień podporucznika, a w 1930 r. odznaczono Krzyżem Niepodległości z Mieczami. Jego szlak bojowy jest znany z wywiadu jakiego udzielił w 1934 r. Miał przystąpić do powstania w wieku 19 lat i walczyć m.in. w partii Selewicza, Orłowskiego, Pawełka i Becka, w potyczce pod Strykowem odnieść ranę po upadku z konia, a po dojściu do zdrowia powrócić do walki. Twierdził, że wziął udział w bitwie pod Dobrą. Dostał się do niewoli w Belnie wraz z innymi członkami oddziału Becka, następnie został odesłany do Pskowa i wyrokiem wydanym przez sąd wojenny we Włodzimierzu nad Klaźmą skazany na 10 lat robót przymusowych w miejscowości Wiatka na Syberii. W 1871 r. miał zostać zwolniony z odbywania reszty kary i powrócić do ojczyzny. Z pewnością błędnie podawał (również władzom wojskowym) swój wiek, który zawyżył o 4 lata. Informacji dotyczących szlaku bojowego oraz zesłania nie udało się potwierdzić. Zm. 26 XII 1935 r. w Radomsku. Pochowany na Starym Cmentarzu (A03/0127).

Miedziejewski (właśc. Miedzieyski) Józef (1830-1914), ur. 19 III 1830 r. w Rogaczówku, s. Kajetana i Marianny z d. Gorgoń. Co najmniej od 1851 r. pracował u Izydora Czarnomskiego w Bartodziejach jako kucharz, pod koniec lat 60. był ekonomem wsi Bartodzieje. W 1851 r. ożenił się w Radomsku z pochodzącą z Kobiel Wielkich panną Petronelą Antoniną Adamską (służącą). W 1862 r. urodziła im się córka Zofia Józefa. Wg (wykonanej po latach) inskrypcji nagrobnej J. Miedziejewski miał brać udział w powstaniu styczniowym i być zesłanym na Syberię. Na tablicy podano błędnie lata życia zmarłego. Pozostałych informacji nie udało się zweryfikować. Wiadomo, że małżeństwu Miedziejewskich rodziły się kolejne dzieci: w 1864 r. – Stefania Emilia, 1866 r. – Rudolf Mieczysław i 1868 r. – Józef. Za każdym razem ojciec osobiście zgłaszał narodziny, co wyklucza możliwość zesłania na Syberię bezpośrednio po powstaniu styczniowym. J. Miedziejewski zm. 18 II 1914 r. w Radomsku, pochowany na Starym Cmentarzu – C01/0003. Grobowiec w 2022 r. został wyremontowany z inicjatywy i na własny koszt zarządzającego cmentarzem Romana Walasa. Wykonano wówczas nowy tynk i powłokę malarską (akty ur.: 25/1830 Żytno, 26/1862, 245/1864, 131/1866, 7/1869 Radomsko; akt małż. 69/1851 Radomsko, akt zgonu 76/1914 Radomsko).

Morawski Adam, ur. w 1843 r. w Warszawie. W l. 1861-1862 pracował dla organizacji narodowej. W powstaniu służył jako porucznik w oddziale Cieszkowskiego i Zielińskiego. Walczył m. in. pod Sosnowcem, Pankami, Mrzygłodem, Radomskiem, Kuźnicą. Po powstaniu sześć lat spędził na emigracji we Francji i Włoszech.

Mrozowski Paweł (1846-1917?), wyrobnik, s. Antoniego i Karoliny z Kaźmierczaków, ur. we Florentynowie. W 1869 r. ożenił się w Radomsku z Rozalią z Malasiewiczów. Mieli co najmniej dwoje dzieci: Ignacego i Mariannę. Miał być uczestnikiem powstania styczniowego, pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku – C05/0178 (akt małż. 50/1869 Radomsko, akty ur.: 42/1871, 265/1873).

 

 

 

Murawski (Morawski) Jan, ur. ok. 1837 r., szlachcic z Radomska, za udział w powstaniu 27 VI 1864 r. pozbawiony wszelkich praw i skazany na zsyłkę na Syberię.

Nawrocki Władysław, s. Stanisława, ur. ok. 1841 r., mieszkaniec Kromołowa (pow. olkuski). Aresztowany za udział w napadzie na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r., 3 V 1863 r. wcielony do armii carskiej.

Nencki Marceli (1847-1901), uczeń VII klasy gimnazjum w Piotrkowie. Prawdopodobnie wziął udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863 r.), w lutym 1863 r. relegowany ze szkoły. Służył w oddziale J. Oksińskiego, po jego rozwiązaniu wyjechał do Krakowa, a następnie do Prus. Z wykształcenia lekarz i chemik.

Oczykowski Romuald (1845-1920), uczeń gimnazjum w Piotrkowie, uczestnik napadu na Radomsko (23 na 24 I lub 14 III 1863).

Odymowski (Udymowski) Witold, poch. z gub. kijowskiej, szlachcic, chorąży połockiego pułku piechoty, zdezerterował 21 I 1863 r. Członek oddziału J. Grekowicza, wziął udział w ataku na Radomsko (23 na 24 I 1863). Po nieudanej akcji wrócił do pułku, aresztowany, więziony w Piotrkowie i rozstrzelany 11 II 1863 r.

Ostrowska Wiktoria Aleksandra Placyda h. Korab (1819-1869), członkini tajnego Komitetu Niewiast Polskich w Krakowie. Zm. 30 VII 1869 r. w Radomsku, przypuszczalnie spoczywa w kaplicy rodzinnej na Starym Cmentarzu (patrz więcej: Gomunice).

Otocki Władysław h. Dołęga (1846-1943), s. Franciszka (dziedzica wsi Korczew), ur. 1 V 1846 r. w Dobiecinie pod Piotrkowem, uczył się w gimnazjum w Piotrkowie. W 1863 r. przerwał naukę i wziął udział w powstaniu styczniowym, najpierw w oddziale dowodzonym przez urzędnika piotrkowskiego magistratu Stempowskiego, później w oddziale Oksińskiego. Uczestniczył w potyczce pod Kuźnicą (4 IV) i Kruszyną (27 V), gdzie został ranny. Dzięki temu, że udało mu się ukryć przed Rosjanami uczestnictwo w powstaniu mógł kontynuować naukę w gimnazjum, następnie studiował w Szkole Głównej w Warszawie. Pracował w Radomsku jako nauczyciel i telegrafista na stacji kolejowej, w 1903 r. przeprowadził się do Kalisza, gdzie zm. 15 III 1943 r.

Pawlikowski Wincenty (1840-1916), ur. we wsi Grzebień (gm. Radomsko), wg przekazów rodzinnych brał udział w powstaniu, nie są znane żadne szczegóły służby. Po powstaniu zajmował się bednarstwem i uprawą roli. Zm. w Strzałkowie, pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku.

Piasecki Karol (1836-1881) – powstaniec styczniowy, zesłaniec syberyjski, prywatny pisarz. Ur. 28 VIII 1836 r. w Radomsku, s. urzędnika magistratu Mateusza (1803-1893) i Rozalii z d. Rajskiej (ok. 1800-1857). Miał liczne rodzeństwo: Jakuba Filipa Stanisława (zm. wkrótce po urodzeniu w 1827), Bazylego Antoniego Jana (ur. 1828), Klementynę (ur. 1829), Henrykę (ur. 1833, z męża Jodłowska), Salomeę Elżbietę (ur. 1838), Stanisława (ur. 1843). Wziął udział w powstaniu styczniowym. Wzięty do niewoli 10 I 1864 r. w Wielgomłynach pod zarzutem przynależności do partii Pudłowskiego (Padlewskiego?). Wysłany do Pskowa do rozpatrzenia sprawy przez MSW, następnie sądzony we Włodzimierzu, skazany na zesłanie na Syberię. Po powrocie do Radomska pracował jako prywatny pisarz. Rodziny nie założył. Zm. 1 III 1881 r. w Radomsku (Radomszczański Słownik Biograficzny, t. 3).

Pińko Henryk, s. Wacława, ur. ok. 1833 r., mieszczanin, poch. z Piotrkowa. 3 V 1863 r. wcielony karnie do wojska rosyjskiego za udział w napadzie na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r.

Popiołek Łukasz, ur. 11 X 1838 r., mieszkaniec Radomska. Po powstaniu poszukiwany listem gończym, władze nie wiedziały, że w 1863 r. został zesłany na Syberię w rejon Tobolska jako poddany austriacki Łukasz Popiel. W 1869 r. decyzją administracyjną (jako obcokrajowiec) zwolniony z odbywania kary. Po wykryciu oszustwa na podstawie decyzji z 4 VI 1870 r. ponownie odesłany na Syberię.

Psarska Julia (1841-1929), c. Feliksa, szlachcianka. W 1865 r. poszukiwana przez Komisję Wojenno-Śledczą powołaną do spraw przestępców politycznych. Prawdopodobnie władze rosyjskie nie wiedziały, że od 1860 r. była już zamężna. W 1862 r. w Grabnie, gdzie dzierżawcą majątku był jej mąż Feliks Szantyr, urodziła córkę. Z racji powiązań rodzinnych (była stryjeczną siostrą żony majora Polikarpa Krąkowskiego, miała też brata Władysława Nikodema w Gosławicach) często odwiedzała okolice Radomska. „Gazeta Radomskowska” w latach międzywojennych podawała, że wyśmienicie jeździła konno i była adiutantką gen. Langiewicza (co jest raczej wątpliwe). Zmarła w Łodzi.

Psarski Romuald, poch. z rodziny ziemiańskiej, ur. ok. 1845 r. Jako uczeń gimnazjum w Piotrkowie miał wstąpić do oddziału, który dokonał napadu na Radomsko (23 na 24 I 1863). Uniknął aresztowania i dostał się do Wielunia. Później służył w oddziałach Kurowskiego, Langiewicza i Chmieleńskiego. Po powstaniu uciekł do Galicji. W okresie międzywojennym mieszkał w Jaworowie. (W spisie nieobecnych na zajęciach szkolnych w dn. 23 I 1863 r. uczniów gimnazjum w Piotrkowie Romuald Psarski nie figurował, natomiast znajduje się tam nazwisko Franciszka Psarskiego).

Psarski Władysław (ok. 1847-1863), poch. z Ostrowa w Poznańskiem, uczeń VII klasy tamtejszego gimnazjum (w niektórych źródłach podawano błędnie, że gimnazjum piotrkowskiego). Miał należeć do oddziału Grekowicza i wziąć udział w ataku na Radomsko (23 na 24 I 1863). Odznaczył się męstwem w bitwie pod Szklarami (5 IV 1863), po rozwiązaniu oddziału aresztowany przez patrol austriacki. Zbiegł po 3 miesiącach z więzienia w Krakowie i przystąpił do oddziału Tetery. Wzięty do niewoli w bitwie pod Czernichowem (14 VIII 1863), uciekł z Proszowic przebrany za kobietę i przyłączył się do oddziału Czachowskiego. Zginął w bitwie pod Jurkowicami (21 X 1863).

 

Rakowski Władysław Jerzy, poch. z gub. podolskiej, szlachcic, chorąży witebskiego pułku piechoty, zdezerterował 21 I 1863 r. Członek oddziału Grekowicza, wziął udział w ataku na Radomsko (23 na 24 I 1863). Aresztowany w Radomsku na stacji kolejowej, więziony w Piotrkowie, skazany wyrokiem Audytoriatu Polowego na karę śmierci i rozstrzelany (11 II 1863).

Rapczyński Wincenty Kazimierz, s. Jana Kantego i Franciszki z Królikiewiczów, subiekt, ur. 30 III 1836 r. w Radomsku, mieszkaniec Radomska, miał należeć do komitetu werbunkowego, wysłano za nim list gończy (akt ur. 83/1836).

Rontaler (Ronthaler) Edward Aleksander (1846-1917), uczeń piotrkowskiego gimnazjum. Członek oddziału Grekowicza, uczestniczył w napadzie na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r. i dostał się do niewoli. W 1864 r. był objęty nadzorem policyjnym.

Różański Ignacy, s. Stanisława, ur. ok. 1843 r., poch. z Częstochowy. Brał udział w ataku na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r. Aresztowany i 3 V 1863 r. siłą wcielony do carskiej armii. Według J. Szuberta w latach 1865-1866 służył w twierdzy Orle.

Rząśnicki Ryszard (1840-1893), ur. 12 I 1840 r. w Tufumawcach w pow. lidzkim na Litwie, podporucznik połockiego pułku piechoty, zdezerterował 21 I 1863 r. Dowodził w randze majora oddziałem zorganizowanym w Piotrkowie, po połączeniu się z Grekowiczem wziął udział w ataku na Radomsko (23 na 24 I 1863). Prawdopodobnie aresztowany i więziony w Piotrkowie, skąd udało mu się zbiec. Walczył pod Zawichostem, Miechowem, Szklarami, dowodził rezerwą pod Szycami i Nową Wsią oraz wolnymi strzelcami przy połączonych oddziałach Rumockiego (raczej: Romockiego) i Denisewicza. Wysłany przez Rząd Narodowy do zorganizowania rozproszonych oddziałów Oksińskiego. Na czele grupy powstańców zebranych w okolicach Jędrzejowa wziął udział w bitwie pod Rudnikami i Obiechowem (tu został ranny). Po wyleczeniu szkolił podchorążych w Krakowie. Następnie przeszedł pod dowództwo Bosaka. Został przydzielony do oddziału Rębajły. Brał udział w bitwach pod Hutą Szczeceńską i Blizinem (dziś: Bliżyn). Po upadku powstania wyemigrował, po powrocie do kraju (Galicji) był konduktorem dróg i mostów. Od 17 I 1889 r. członek Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Polskiego 1863/64 r. Zmarł w Wadowicach (uzupełnienia: https://genealogia.okiem.pl/powstanies/index.php?inne_pole=deklara&str=11) .

Serkowski (Sierkowski) Jan, s. Mateusza, wyrobnik, ur. w Radomsku 9 VII 1836 r. Decyzją Naczelnika Wojennego Oddziału Kaliskiego z 8 IX 1863 r. za udział w powstaniu został skazany na służbę wojskową, 13 IX 1863 r. wcielony do armii.

Sękowski Stanisław (1849-1920), s. Jakuba, ur. 21 IV 1849 r. w Radomsku. Miał brać udział w walkach pod Koniecpolem i Chełmem. Zm. 4 VII 1920 r., pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku (C01/0146). Na tablicy nagrobnej podano błędny wiek zmarłego.

 

 

 

 

Grób Stanisława Sękowskiego w Radomsku (fot. Z. Malinowski)

Siekierzyński Franciszek, s. Karola, szlachcic, ur. w 1846 r. w Masłowicach. Po ukończeniu szkoły realnej w Piotrkowie był uczniem aptekarskim w Radomsku. Służył w oddziale Cieszkowskiego, wzięty do niewoli z bronią w ręku po jego rozbiciu. Sądzony we Włodzimierzu, 2 XI 1863 r., skazany na pozbawienie wszelkich praw i roty aresztanckie na Syberii. Wyrok zamieniono na osiedlenie na Syberii, odesłany 15 XI 1863 r. Kontynuował naukę u aptekarza w Krasnojarsku. W 1868 r. jako niepełnoletni uczestnik powstania został ułaskawiony, pozwolono mu wrócić do kraju. Po powrocie złożył egzamin na pomocnika aptekarskiego, a w 1873 r. egzamin prowizorski w Warszawie. W 1876 r. przeniósł się na stałe do Wilna, gdzie dzierżawił, a potem zakupił aptekę.

 

Sikorski Ludwik, poch. z Brudzic, członek oddziału T. Cieszkowskiego, został ranny w bitwie pod Radoszewicami (27 III 1863). W 1912 r. mieszkał w Radomsku.

Skrzypczyk Franciszek, mieszkaniec Radomska, w 1863 r. poszukiwany przez władze za samowolne opuszczenie miejsca zamieszkania.

Soczołowski Julian Ignacy h. Wieniawa (1841-1863), s. Feliksa, ur. 1 II 1841 r. w Radomsku, student Warszawskiej Akademii Medyko-Chirurgicznej, członek nielegalnej organizacji akademickiej. Zaciągnął się do oddziału Langiewicza po bitwie pod Grochowiskami (18 III 1863). Walczył pod Szklarami (5 IV), później brał udział w kilku potyczkach w oddziałach pod nieustalonym dowództwem, następnie przeszedł pod rozkazy gen. Wysockiego, poległ w szturmie pod Radziwiłłowem 1 VII 1863 r.

Stawecki Edward (1829-1866). Miał należeć do oddziału Grekowicza, który uderzył na Radomsko (23 na 24 I 1863). Zmarł w 1866 r. w więzieniu w Radomiu (patrz więcej: Kodrąb).

Szalay Adolf Włodzimierz (ok. 1838-1876), s. Szczepana, ur. we wsi Białotyn w monarchii austrowęgierskiej, w l. 1860-1864 studiował na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie do 1867 r. w Krakowie. Uczestnik powstania styczniowego, m. in. organizował werbunek ochotników we Lwowie. Ranny w potyczce, wracał do zdrowia w domu hr. Krasińskich. W 1870 r. zamieszkał w Radomsku, prowadził prywatną praktykę lekarską, żonaty. Zm. 1 VI 1876 r., pochowany na Starym Cmentarzu (B04/0038).

 

 

 

Szczawiński Antoni, ur. 27 I 1845 r., uczeń piotrkowskiego gimnazjum. W 1865 r. aresztowany, oskarżony o wzniecenie z powodów politycznych pożaru w Radomsku, w tym samym roku oczyszczony z zarzutów, ale objęty nadzorem policji przez 5 lat.

Szczerbiński, mieszkaniec Radomska, należał do oddziału Taczanowskiego, poległ w bitwie pod Kruszyną (29 VIII 1863).

Szmigulski Kacper, s. Antoniego, ur. ok. 1842 r., mieszczanin, poch. z Sulejowa. 3 V 1863 r. wcielony karnie do wojska rosyjskiego za udział w napadzie na Radomsko w nocy z 23 na 24 I 1863 r.

Szumilas Maciej, ur. 22 II 1832 r. w Radomsku, żonaty, wyrobnik. Poszukiwany przez władze za nielegalne opuszczenie miasta. Wzięty do niewoli z bronią w ręku, skazany na 5 lat w niżgorodzkiej rocie aresztanckiej, 16 IX 1863 r. odesłany na Syberię.

Szymański Witold, s. Jana, ur. ok. 1840 r., mieszczanin, poch. z Wymysłówka koło Radomska. Aresztowany 3 IX 1863 r. w Zakrzówku za posiadanie ulotek, dwóch pistoletów i pałasza. Wysłany do Pskowa, następnie sądzony we Włodzimierzu, skazany na 3 lata w tulskiej rocie aresztanckiej. W 1871 r. powrócił do kraju.

Świerczyński (Świertyński) Józef, ur. ok. 1844 r., mieszkaniec Radomska. Za udział w powstaniu decyzją Wojennego Naczelnika Oddziału Warszawskiego z 18 VII 1863 r. siłą wcielony do carskiego wojska (29 VII 1863) i odesłany w głąb Rosji. W 1873 r. powrócił do kraju.

Tomaszewska Teodozja (Teodora) Lukrecja z Wyszkowskich (ok. 1815-1891) – nauczycielka. Ur. we wsi Łompinie w gub. płockiej, c. Jana Adama h. Korwin (b. pułkownika WP) i Salomei z Sułkowskich małżonków Wyszkowskich. Pod koniec l. 30. XIX w. mieszkała u rodziny w Warszawie. Tam też 9 V 1841 r. wyszła za mąż za Bronisława Adama Tomaszewskiego (rachmistrza Dyrekcji Generalnej Poczt, zm. w 1850). W 1842 r. urodził im się syn Beniamin. Do Radomska przybyła z Warszawy, ok. 1853 r. założyła prywatną pensję żeńską. Początkowo była to szkoła trzyklasowa, od 1865 r. pięcioklasowa. Placówka mieściła się przy Rynku na I piętrze domu Zilberszaca. Tomaszewska w czasie powstania styczniowego prowadziła akcję werbunkową, z jej inicjatywy przy klasztorze franciszkańskim ustawiono krzyż upamiętniający poległych w Warszawie demonstrantów. Na przełomie 1865 i 1866 zachorowała i utraciła wzrok. Od II 1866 r. pensją administrowała Tekla Rzeszotarska – nauczycielka na pensji a prywatnie kuzynka Tomaszewskiej, która w 1867 r. przejęła szkołę. Teodozja Tomaszewska wyjechała z Radomska do Warszawy. Prawdopodobnie pozostawała pod opieką rodziny, ale jej nazwisko znajduje się też na listach biednych ociemniałych osób wspieranych przez rodzinę Roztworowskich, a od 1888 r. Fundację Karoliny i Janusza Roztworowskich. Zm. 29 VI 1891 r. w Warszawie, pochowana na Cmentarzu Powązkowskim (Radomszczański Słownik Biograficzny, t. 1).

Trzciński (Damazy?), podporucznik połockiego pułku piechoty. Uczestniczył w spisku w Piotrkowie, miał wziąć udział w napadzie na Radomsko (23 na 24 I 1863). Prawdopodobnie wycofał się z resztą oddziału Grekowicza.

Vogdt Stanisław (1846-1881), lekarz, ur. 3 V 1846 r. w Radomsku, s. Adolfa (urzędnika). Dyplom uzyskał w 1871 r. i zamieszkał w Ożarowie, od 1874 r. prowadził prywatną praktykę w Piotrkowie, ok. 1876 r. przeniósł się do Sosnowca. Zm. w 1881 r. w Sosnowcu, pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku. Informacje zawarte w nekrologu sugerują, że jego przedwczesna śmierć mogła być następstwem utraty zdrowia w powstaniu styczniowym.

Waniertówna (raczej: Wainertówna) Apolonia, ur. ok. 1840 r., poch. z Radomska, aresztowana pod zarzutem zaopatrywania powstańców na Litwie, zwolniona 23 V 1865 r.

Wasilewski Gustaw, student Uniwersytetu Kijowskiego, absolwent szkoły wojskowej w Cuneo, komisarz województwa kaliskiego. Współorganizator i członek oddziału, który zaatakował Radomsko (23 na 24 I 1863).

Wawrzyniecki (Wawrzeniecki) Antoni, szewc, mieszczanin poch. z Radomska. 24 VII 1863 r. skazany na pobyt w rotach aresztanckich za udział w powstaniu i nakłanianie młodzieży do uczestnictwa w nim.

Widerakiewicz Teofil, ur. ok. 1838 r., szlachcic, poch. z Folwarków (dziś: dzielnica Radomska). Oskarżony o przynależność do straży narodowej miasta Warszawy, skazany na osiedlenie na Syberii, wywieziony 29 IX 1864 r.

Więckowski K., weteran powstania styczniowego, mieszkaniec Radomska.

Wodziński Henryk (ok. 1835-1863), właściciel Woli Życińskiej. Służył w oddziale T. Cieszkowskiego, uczestniczył w rekwizycji kasy magazynu solnego w Radomsku, zginął w potyczce pod Kuźnicą Masłońską (22 III 1863).

Woliński Kazimierz Ignacy, ur. w 1830 r. w Dąbrowie w gub. radomskiej, obywatel ziemski. Za panowania Mikołaja I (w ok. 1844 r.) był kadetem w wojsku rosyjskim, tzw. Krakusach. W powstaniu służył w oddziale Langiewicza, wziął udział w bitwach: pod Słupią, Wąchockiem, Suchedniowem i Pieskową Skałą (Grochowiskami). Po wyjeździe Langiewicza udał się do Krakowa, a następnie walczył w oddziale Krukowieckiego. Po śmierci dowódcy przeszedł granicę i został aresztowany przez Austriaków. Uciekł wraz z trzema kolegami z transportu do Ołomuńca i wstąpił do oddziału Czachowskiego. Pod jego komendą walczył w 4 potyczkach. Później przeszedł do Chmieleńskiego, a po jego aresztowaniu przyłączył się do partii Topora. Wzięty do niewoli przez kozaków w bitwie pod Opatowem. W 1864 r. zesłany na Syberię, gdzie przebywał do 1901 r. Po powrocie zajmował się administrowaniem dobrami ziemskimi, m. in.: w Odrowążu, Roszkowej Woli i Strzelcach Małych. Czasowo mieszkał w Radomsku (1912) i Częstochowie (1913), pozostawał wówczas bez środków do życia. 29 IX 1912 r. zarząd Przytuliska Weteranów w Krakowie wyraził zgodę na przyjęcie go do placówki, jednak ze względu na kłopoty finansowe i problemy z uzyskaniem paszportu zakwaterował się dopiero 1 VII 1913 r.

Zaborski Andrzej, ur. w Częstochowie 28 XII 1843 r., przed powstaniem był uczniem przy malarzu. Służył jako szeregowiec w oddziałach Cieszkowskiego i Langiewicza. Brał udział w bitwach: pod Radomskiem, Działoszynem, w Łazach i w Miechowie (tu ranny dostał się do niewoli). Skazany na pobyt w rocie aresztanckiej, wcielony następnie do armii, gdzie spędził 16 lat. Wyjechał z kraju bez paszportu. Mieszkał w Krakowie, był malarzem obrazów, żonaty, 3 dzieci, katolik. 6 VII 1891 r. przystąpił do Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Polskiego 1863/64 r. (https://genealogia.okiem.pl/powstanies/index.php?inne_pole=radomsk).

Zawadzki Adolf Władysław (1846-1863), s. Mateusza (burmistrza Kamieńska i zarazem ekspozytora poczty) oraz Teresy z Ziółkowskich, ur. 16 VI 1846 r. w Kamieńsku, szlachcic, uczeń gimnazjum w Piotrkowie (akt ur. 75/1846 Kamieńsk). Został ranny w czasie ataku na Radomsko (23 na 24 I 1863), zm. w Radomsku 1 VIII 1863 r., pochowany na Starym Cmentarzu w Radomsku we wspólnym grobie ze swoim dziadkiem Marcinem Ziółkowskim – B01/0028. Grobowiec przeszedł renowację w 2017 r. wykonaną przez radomszczański oddział TOnZ z funduszy zebranych w trakcie publicznej zbiórki, która odbyła się na radomszczańskich cmentarzach.

Zbijewski Franciszek Gorgoniusz Mikołaj h. Rola (1820-1864) – właściciel ziemski, sędzia, uczestnik powstania styczniowego. Ur. 9 IX 1820 r. we dworze w Ładzicach, s. Piotra (1784-1841) i Tekli z Karśnickich (ur. 1788) małżonków Zbijewskich, właścicieli majątku Widzów z przyległościami. Miał rodzeństwo: Juliannę Delfinę Józefę (ur. ok. 1812), Gustawa Ignacego Walentego (ur. 1813), Modestę Ewę (ur. 1814) i Palemona Alfreda Józefa Dionizego (1816-1829). Po śmierci ojca objął majątek rodzinny. Następnie (prawdopodobnie w 1856) został właścicielem Chorzewa z przyległościami. Ożenił się 11 II 1846 r. w Rudzie z Seweryną z Frydrychów (zm. w 1872, c. Andrzeja i Eufrozyny z Sikorskich dziedziców dóbr Kraszkowice). Mieli córki: Marię (ur. ok. 1848-1926) – zamężną z Kornelem Biedrzyckim, Aleksandrę (ur. ok. 1850) – zamężną z Janem Biedrzyckim i Weronikę Helenę (ur. ok. 1853) – zamężną z Julianem Józefem Dunin-Mieczyńskim. W 1859 r. F. Zbijewski został mianowany Sędzią Pokoju Okręgu Radomskiego w Radomsku. Członek Towarzystwa Rolniczego. W 1861 r. wybrany do Rady Powiatu Piotrkowskiego. Aresztowany 15 VII 1863 r. przez żołnierzy garnizonu wieluńskiego. Oskarżony o szczególne współdziałanie w rozprzestrzenianiu powstania styczniowego (pełnienie funkcji naczelnika okręgowego i zbieranie podatków). Sądzony przez Audytoriat Polowy. Pozbawiony wszelkich praw stanu, skazany na 10 lat ciężkich robót w twierdzach syberyjskich. Wysłany z Warszawy 28 X 1863 r. Zm. 30 VII/11 VIII 1864 r. w Piotrowsku (Pietrowsku) w gub. irkuckiej. Towarzysze niewoli wystawili mu nagrobek na miejscowym cmentarzu (Radomszczański Słownik Biograficzny, t. 3).